„Dorogus sąsiadis pradėjo gyventi su nepilnamečiu! Atvykite greitai!“ – taip kaimynai pranešė policijai.

twojacena.pl 13 godzin temu

Mąż mój zaczął żyć z nieletnią! Przyjeżdżajcie! tak sąsiedzi powiadomili policję.
Obok mieszka mężczyzna z nastolatką! Sprawdźcie to! dzwonili zaniepokojeni starsi ludzie z naszego bloku.
Z żoną po ślubie długo szukaliśmy mieszkania i w końcu wzięliśmy kredyt na małe mieszkanko w Warszawie. Przez kilka miesięcy jeździłem tam sam, bo remontowałem wnętrze i doglądałem robotników. Żona zaglądała rzadziej, więc szybciej poznałem sąsiadów starsze małżeństwo, państwa Nowaków. Chcieliśmy uczcić nowy rozdział życia, więc zaprosiliśmy właśnie ich na małe przyjęcie.
Gdy tylko usiedli przy stole i zobaczyli moją żonę, ich miny zrzedły. Byłem zaniepokojony ich dziwnym zachowaniem, ale żona, całując mnie czule w policzek, odwróciła moją uwagę. Sąsiedzie wyszli szybko, a my, zbyt zajęci swoim szczęściem, nie myśleliśmy o tym dłużej.
Następnego dnia rano obudziło nas gwałtowne pukanie do drzwi. Na progu stał dzielnicowy, patrząc na mnie podejrzliwie.
Dzień dobry, jestem aspirant Kowalski. Proszę pokazać dokument małżeński powiedział twardo.
Zaskoczony, zacząłem szukać go wśród niezapakowanych jeszcze pudeł. Po kwadransie znalazłem i podałem mu świadectwo ślubu. Policjant przyjrzał się mojej żonie, potem dokumentowi, uniósł brew i mruknął: Dziękuję, to wystarczy.
Co się stało? spytałem.
Dostaliśmy zgłoszenie, iż mieszka tu mężczyzna z nieletnią, prawdopodobnie poniżej szesnastu lat.
Wybuchnąłem śmiechem moja żona, Kasia, była ode mnie rok starsza! Miałem 22 lata, ona 23. Była drobna, miała dziecięcą buzię, a bez makijażu i w kucyku wyglądała jak uczennica. Ja zaś, zestresowany remontem i kredytem, z zarostem i zmęczonym spojrzeniem, wyglądałem na dużo starszego.
W życiu nie warto oceniać po pozorach czasem to, co wydaje się oczywiste, bywa zupełnie inne. Od tamtej pory zawsze golę się przed wyjściem, żeby nikt znów nie pomylił mojej ukochanej żony z córką.

Idź do oryginalnego materiału