A co jeżeli to nie jest moja córka? Trzeba zrobić test DNA
Piotr patrzył zamyślony, jak jego żona, Małgorzata, opiekuje się ich nowo narodzoną córeczką i nie mógł pozbyć się dręczącej myśli naprawdę sądził, iż dziecko może nie być jego.
W zeszłym roku mężczyzna musiał wyjechać na miesiąc w delegację do Wrocławia. Dwa tygodnie po powrocie, żona oznajmiła mu szczęśliwą, w jej mniemaniu, nowinę spodziewają się dziecka.
Początkowo Piotr się ucieszył. Wszystko zmieniło się, gdy któregoś wieczoru przyszła w odwiedziny siostra Małgorzaty i opowiedziała o swoim doświadczeniu zrobiła test DNA swojemu synowi, żeby jej partner nie miał żadnych wątpliwości.
Gosiu, zróbmy może też test DNA. Dla własnego spokoju zaproponował Piotr.
Reakcja żony była natychmiastowa. Wywiązała się straszna kłótnia poleciały poduszki, krzesła, a choćby sąsiedzi zaczęli stukać w ściany.
O co ci chodzi?! Małgorzata nie kryła rozgoryczenia, co tylko podsycało podejrzenia Piotra. Był już niemal pewien, iż żona była mu niewierna. Przecież inaczej nie reagowałaby histerią na taką prośbę. Chcę tylko mieć pewność, to wszystko.
I jakim cudem w ogóle taki pomysł przyszedł ci do głowy? fuknęła Małgorzata, rzucając w niego poduszką. Dawałam ci kiedyś powód?
Przez miesiąc mnie nie było. Skąd wiem, co tu się działo? Zrobimy test, dowiem się prawdy i nigdy więcej tej sprawy nie poruszę. Zapytaj siostry o adres laboratorium, pójdziemy razem.
W następnym życiu wymamrotała przez zęby żona i zamknęła się w pokoju dziecka, trzaskając drzwiami.
***************************************************
No rozumiesz żalił się Piotr swojej matce, przecież nie wymagam niemożliwego. O co jej chodzi?
Wiesz, synku, jak już sumienie kogoś gryzie ucięła Maria Kowalska, nalewając mu kawy. Masz jak w banku, po krótce dziecko nie twoje, a ona boi się, iż wyjdzie na jaw.
Zawahała się, jakby nie była pewna, czy powinna kontynuować:
Jak cię nie było, wydarzyło się coś dziwnego
Co takiego? Piotr od razu się ożywił.
Nie chcę wtrącać się w wasze sprawy Po prostu wpadłam na herbatę i porozmawiać o jubileuszu taty. Małgorzata nie otwierała mi długo drzwi, choć wiedziałam, iż jest w domu. A kiedy już otworzyła, wyglądała jakby dopiero wstała, a w przedpokoju stały męskie buty.
I co ci powiedziała?! Piotr napiął się nerwowo.
Że jej rura pękła pokręciła głową Maria. Mogła wymyślić coś bardziej wiarygodnego.
Czemu mi o tym nie powiedziałaś?!
Nie weszłam choćby do mieszkania, nie miałam dowodów, więc nie chciałam burzyć waszego spokoju.
Wielki błąd! Piotr aż przewrócił filiżankę. Co mam teraz zrobić?
Doprowadź do testu. stwierdziła na chłodno matka. Albo sam go zrób. Masz do tego prawo, jesteś ojcem.
************************************************
Możesz być spokojna powiedział Piotr, odkładając kopertę dostarczoną przez kuriera. Zuzanna jest moją córką. Tak jak obiecałem, już nigdy nie będę o tym wspominał.
Ale jak to? Małgorzata była wyraźnie oburzona, widząc otwartą kopertę. Czy ty zrobiłeś test DNA bez mojej zgody?
No przecież odpowiedział spokojnie Piotr. Wyszedłem z córką na spacer, zajęło to chwilę. jeżeli to moje dziecko, to nie ma problemu.
Otóż problem jest wyszeptała Małgorzata. I bardzo żałuję, iż tego nie zauważasz.
Następnego dnia Piotr wyszedł jak zwykle do pracy. Jednak wieczorem spotkała go niemiła niespodzianka. Mieszkanie było puste, po żonie i córce nie było śladu, ich rzeczy również znikły. Na stoliku leżała jedynie kartka.
Twoim brakiem zaufania zniszczyłeś wszystko, co między nami było. Nie chcę żyć z kimś, kto mnie zdradził nieufnością, dlatego składam pozew o rozwód. Niczego od ciebie nie chcę ani mieszkania, ani alimentów. Chcę tylko, żebyś zniknął z naszego życia.
Piotr się wściekł. Jak Małgorzata mogła zostawić go i zabrać dziecko? Chwycił telefon i zaczął dzwonić do żony.
Odebrał mężczyzna. Wysłuchał aż do końca wybuchu Piotra i spokojnie poprosił, by nie dzwonił więcej.
Wiedziałem, iż ona mnie zdradza! Piotr niemal dusił się ze złości. choćby nie zdążyła wyjść, a już znalazła sobie faceta!
Nie pomyślał nawet, iż Małgorzata mogła wrócić do rodziców, a telefon odebrał jej brat, nie chcąc niepokoić śpiącej siostry. Piotr, przekonany o swoim, nie chciał już słuchać żadnych wyjaśnień.
Rozwód odbył się szybko, za porozumieniem stron. Mała Zuzanna została z matką i już nigdy nie zobaczyła swojego biologicznego ojca.
Czasem zaufanie jest kruche jak porcelana gdy raz je rozbijesz, żadna prawda świata go nie poskleja.








