A co jeżeli to nie jest moja córka? Trzeba zrobić test DNA
Tomasz zamyślony patrzył, jak jego żona, Krystyna, czuła się przy nowo narodzonej córce i nie mógł pozbyć się uporczywej myśli. Serio zastanawiał się, czy ta dziewczynka naprawdę jest jego dzieckiem.
W zeszłym roku musiał pojechać na miesiąc w delegację do Warszawy. Minęło zaledwie kilka tygodni od powrotu, a Krystyna ogłosiła mu, iż spodziewają się dziecka. Ucieszył się wtedy, ale wszystko się zmieniło, gdy odwiedziła ich siostra Krystyny, Renata, i opowiedziała, jak zrobiła test DNA swojego syna, żeby jej partner nie miał wątpliwości, czy to rzeczywiście jego syn.
Krystyna, może i my zrobimy test DNA, dla własnego spokoju rzucił Tomasz.
Reakcja żony była natychmiastowa. Wybuchł prawdziwy awantura, z rzucaniem poduszek i talerzy. choćby sąsiedzi zaczęli pukać w ścianę.
O co ci chodzi?! dopytywał się Tomasz, coraz bardziej przekonany, iż ma coś na sumieniu. Bo przecież gdyby była niewinna, nie zachowywałaby się tak histerycznie. Chcę po prostu być pewny, tylko tyle.
Jak wpadłeś na taki pomysł?! krzyczała Krystyna, rzucając w niego kolejną poduszką. Dałam ci kiedyś powód do wątpliwości?
Nie było mnie w domu przez miesiąc uśmiechnął się z przekąsem. Skąd mam pewność, co się tu w tym czasie działo? Zróbmy test, dostanę wynik i nigdy już nie podniosę tematu. Kiedy idziemy do przychodni? Możesz zapytać siostrę o adres.
W następnym życiu warknęła Krystyna i poszła do pokoju dziecka, trzaskając na koniec drzwiami.
***************************************************
Powiedz mi, mamo żalił się Tomasz swojej matce, Marii Nowak nie proszę o nic niezwykłego. Czemu ona tak reaguje?
Bo sumienie ją gryzie odpowiedziała Mari Maria, nalewając synowi kawy. Dziecko pewnie nie twoje, boi się, iż prawda wyjdzie na jaw. Zresztą, pozostało coś zawahała się lekko kiedy byłeś w delegacji, było tu pewne zdarzenie…
Jakie? od razu się ożywił Tomasz.
Nie mieszam się w wasze sprawy zniżyła głos Maria ale przyszłam pogadać o imieninach twojego ojca. Krystyna długo mi nie otwierała, choć na pewno była w domu. Jak otworzyła cała rozczochrana. A w korytarzu stały męskie buty, zdecydowanie nie twoje.
I co ci powiedziała? zapytał Tomasz wzburzony, gotów natychmiast pojechać do domu i przyłapać żonę na zdradzie.
Że rura pękła w łazience przewróciła oczami Maria. Już lepszą wymówkę by wymyśliła.
Czemu mi nie powiedziałaś?
Do domu i tak mnie nie wpuściła, nie miałam dowodu, więc nie chciałam burzyć waszego związku.
A to błąd! Tomasz aż podskoczył, prawie przewracając filiżankę. Wielki błąd! Co mam robić?
Wymuś na niej ten test odrzekła spokojnie Maria, ledwie ukrywając satysfakcję. Synowa nie przypadła jej do gustu od pierwszego spotkania. Albo sam go zrób. Masz prawo jako ojciec.
************************************************
Możesz już być spokojna Tomasz odłożył na stół pustą kopertę, którą przyniósł kurier. Lena jest moją córką. Jak obiecałem, więcej do tego nie wrócę.
Ale zaraz, co to ma znaczyć? rzuciła Krystyna z irytacją, patrząc podejrzliwie na otwartą kopertę. Zrobiłeś test bez mojej zgody?
Oczywiście odpowiedział Tomasz bez skrępowania. Wpadłem do laboratorium, jak spacerowałem z Małą. To trwało chwilę. Skoro to moja córka, sprawa zamknięta.
To nie jest zamknięta sprawa powiedziała cicho Krystyna. I szkoda, iż tego nie rozumiesz.
Następnego ranka Tomasz wyszedł do pracy, jak zawsze. Ale wieczorem czekała go przykra niespodzianka. W mieszkaniu nie było już żony ani córki, zniknęły wszystkie ich rzeczy. Na stole w salonie leżała tylko kartka papieru.
Twoja nieufność zniszczyła wszystko, co między nami było. Nie chcę żyć z kimś, kto mnie zdradził, więc składam pozew o rozwód. Nic od ciebie nie chcę ani mieszkania, ani alimentów. Chcę tylko, żebyś zniknął z naszego życia.
Tomasza ogarnęła złość. Jak to, Krystyna zostawiła go, zabrała Lenę?! Porwał telefon i zaczął dzwonić, raz po raz.
Po drugiej stronie odezwał się męski głos. Facet spokojnie wysłuchał całej lawiny przekleństw i poprosił, by więcej nie dzwonił.
Wiedziałem, iż żona mnie zdradza! Tomasza aż trzęsło ze złości. choćby nie zdążyła wyjechać, a już u jakiegoś typa! Niech idzie!
Nie przyszło mu do głowy, iż Krystyna mogła pojechać do rodziców, a telefon odebrał jej brat, by nie przeszkadzać siostrze, która właśnie zasnęła. Tomasz już wszystko sobie poukładał.
Rozwiedli ich szybko, za porozumieniem stron. Mała Lena została z matką i już nigdy więcej nie zobaczyła swojego biologicznego ojca.













