Aborcje w Oleśnicy, czyli Diabeł tak łatwo nie odpuści…

stronazycia.pl 16 godzin temu

Gizela Jagielska, przy wydatnym wsparciu swojego męża Łukasza Jagielskiego była w oleśnickim szpitalu lokomotywą, która z impetem rozpędziła aborcyjną machinę i ciągnęła ją niestrudzenie w kierunku krainy śmierci niewinnych. Nie sposób uznać, iż w jednej chwili śmiercionośny skład wyhamuje do zera i od 1 stycznia 2026 nikt nie zostanie zabity w tym szpitalu.

Idź do oryginalnego materiału