Pytania wykraczające poza program, szeptanie i śmiechy w tle, a obok ławki dyrektor stukający długopisem i deklarujący, iż „świetnie się bawi”. Tak wedle relacji matki 12-letniej Amelii miał wyglądać egzamin poprawkowy w krakowskiej Szkole Podstawowej nr 114. Matka uczennicy twierdzi, iż pomimo uzyskania przez jej córkę wyniku pozwalającego na promocję do następnej klasy, tę zablokował dyrektor placówki. Sprawa budzi w stolicy Małopolski kontrowersje, a kuratorium zapowiada kontrolę.
Wokół krakowskiej Szkoły Podstawowej nr 114 od kilku tygodniu toczy się prawdziwa dyskusja w Internecie. Na szali stanęło dobro 12-letniej uczennicy oraz transparentność procedur oświatowych. Według relacji matki, jej zmagająca się z trudną przeszłością oraz problemami zdrowotnymi córka została poddana rażącej presji psychicznej podczas sierpniowych egzaminów poprawkowych. Choć rodzina twierdzi, iż dziewczynka zdobyła liczbę punktów gwarantującą promocję z historii, dyrekcja placówki miała uznać egzamin za niezliczony, przesądzając o powtarzaniu przez nią klasy jeszcze przed przystąpieniem do sprawdzianu z drugiego przedmiotu.
Kluczowym dowodem w sprawie ma być nagranie audio z przebiegu poprawki z matematyki, na którym według matki zarejestrowano lekceważące i rozpraszające zachowania dyrektora oraz członków komisji wobec stresującego się dziecka. W obliczu braku jednoznacznej dokumentacji oceniania i braku wsparcia ze strony kadry, rodzina złożyła oficjalną skargę do Małopolskiego Kuratorium Oświaty, przeniosła 12-latkę do innej placówki i zapowiada walkę o niezależne wyjaśnienie działań władz szkoły.
Trudna przeszłość i nawarstwiający się konflikt
O sprawie zrobiło się głośno po tym jak w mediach społecznościowych pojawił się post matki 12-latki. Według relacji, problemy Amelii nie wybuchły nagle pod koniec roku. Dziewczynka w wieku niespełna 10 lat miała przejść przez trudne doświadczenia życiowe w tym przemoc sąsiedzką oraz hejt rówieśniczy, co poskutkowało diagnozą depresji oraz zespołu stresu pourazowego (PTSD). Choć dziecko pozostawało pod opieką terapeutyczną, a placówka, jak twierdzi matka posiadała wiedzę o jej stanie zdrowia, w szkole miało brakować atmosfery bezpieczeństwa.
Z relacji kobiety wynika, iż w trakcie egzaminów poprawkowych doszło do konfrontacyjnej rozmowy w gabinecie dyrekcji. – Egzamin poprawkowy z historii odbył się we wtorek. Dyrektor nie był obecny podczas części pisemnej. Amelia uzyskała z części pisemnej 17 punktów, a z części ustnej dodatkowo 2 punkty, czyli łącznie 19 punktów. Z dokumentacji, którą posiadam, wynikało, iż wynik 15–20 punktów odpowiada ocenie „dopuszczający”. Co istotne, ten próg był zaznaczony przez samego dyrektora. Podczas części ustnej z historii Amelia relacjonowała, iż dyrektor zachowywał się wobec niej bardzo niemiło. Na końcu egzaminu zostałam wezwana razem z córką do gabinetu dyrektora. Jego zachowanie wobec mnie jako rodzica było dla mnie skandaliczne. Podnosił głos i uderzał ręką w kartki leżące na biurku. Nie przedstawiono mi w sposób przejrzysty punktacji ani dokumentacji, na podstawie której mogłabym zweryfikować decyzję. Dyrektor po prostu poinformował mnie, iż szkoła postanowiła wystawić córce ocenę niedostateczną z historii i iż Amelia będzie powtarzała klasę piątą. Zapytałam wtedy, jak można już przesądzać o powtarzaniu klasy, skoro następnego dnia córka miała jeszcze zdawać egzamin poprawkowy z matematyki. W odpowiedzi usłyszałam od dyrektora, iż Amelia i tak matematyki nie zda, ponieważ matematyka jest trudniejsza od historii. Powiedział również, iż liczył na to, iż przynajmniej zda historię, oraz iż ma jeszcze pół dnia, żeby się nauczyć i powinna usiąść do książek. Jako matkę bardzo mnie to załamało. Wyszłam z gabinetu z płaczem – opowiada KRK NEWS pani Magdalena, matka dziewczynki.
Egzamin z matematyki: Stukanie w ławkę i presja na nagraniu
Do najbardziej bulwersujących wydarzeń miało dojść podczas egzaminu poprawkowego z matematyki. Jak relacjonuje pani Magdalena, przygotowująca się do niego przez całe wakacje Amelia znajdowała się pod ogromną presją, a w sali sprzyjała raczej rozpraszaniu niż skupieniu.
Na nagraniu, które matka dziewczynki dołączyła do skargi ma być słychać szepty i śmiechy nauczycielek oraz wchodzenie osób postronnych. najważniejsze zarzuty dotyczą jednak samego dyrektora, który miał odejść od stołu komisji, usiąść bezpośrednio w ławce obok 12-latki i stukać długopisem o jej blat. Gdy jedna z nauczycielek poprosiła go o oddanie dziecku przedmiotu, dyrektor miał odpowiedzieć: „Nie, bo on się świetnie bawi”.
Mężczyzna miał również przejąć odpytywanie i zadawać pytania wykraczające poza ustalony program egzaminu. Nauczyciele z komisji mieli zwracać mu uwagę, iż zagadnienia są dla uczennicy zbyt trudne, na co dyrektor miał zareagować słowami: „Nie, bo skoro ja sobie z tym poradzę, to ona tym bardziej”.
Brak przejrzystej dokumentacji i skarga do kuratorium
Ostatecznie rodzina usłyszała informację o braku promocji i przydzieleniu dziewczynki do konkretnej klasy piątej na kolejny rok. Matka zarzuca placówce brak przejrzystości: na wydanych kartach ocen z części ustnej nie przedstawiono szczegółowej punktacji przy poszczególnych pytaniach, co uniemożliwiło weryfikację końcowego wyniku.
W efekcie matka złożyła oficjalną skargę do Małopolskiego Kuratorium Oświaty, dołączając nagranie audio i wnioskując o unieważnienie egzaminu z matematyki ze względu na rażące uchybienia proceduralne oraz presję psychologiczną. Pismo przedstawiające sytuację z perspektywy dziecka trafiło również do Kancelarii Prezydenta RP. Gdy po opublikowaniu sprawy w sieci skasowano konto 12-latki, w nagłośnienie historii zaangażowały się jej koleżanki z klasy, pomagając pisać apele i wiadomości.
Zwróciliśmy się do Małopolskiego Kuratorium Oświaty z prośbą o komentarz do sprawy. – W związku z pojawiającymi się publikacjami dotyczącymi uczennicy Szkoły Podstawowej nr 114 informujemy, iż Kuratorium Oświaty w Krakowie wyjaśnia sprawę i analizuje dokumentację dotyczącą przeprowadzenia egzaminów poprawkowych. Na tym etapie nie przesądzamy o wynikach tych czynności. Chcemy przede wszystkim rzetelnie ustalić, czy egzaminy zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami i czy prawa uczennicy zostały adekwatnie zabezpieczone. Sprawa dotyczy dziecka, dlatego nie będziemy publicznie mówić o jego ocenach, wynikach egzaminów ani innych szczegółach dotyczących jego sytuacji szkolnej. Niezależnie od tego, jakie informacje pojawiają się w przestrzeni publicznej, my jesteśmy zobowiązani chronić prywatność uczennicy. Po zakończeniu czynności Kuratorium poinformuje o ich ustaleniach w takim zakresie, w jakim będzie to możliwe z uwagi na ochronę danych i prywatności dziecka – poinformowała KRK NEWS Agnieszka Siembida.
Szkoła odpowiada na zarzuty
O komentarz do sprawy zwróciliśmy się do władz Szkoły Podstawowej nr 114 w Krakowie. Oświadczenie przygotowane przez dyrektor placówki, Elżbietę Masłowską publikujemy poniżej:
„Pragnę zaznaczyć, iż informacje o statusie edukacyjnym konkretnej osoby, jej ocenach, wynikach, indywidualnej dokumentacji przebiegu nauczania oraz korzystaniu przez nią lub jej rodziców z uprawnień dotyczących tej dokumentacji nie stanowią informacji o sprawach publicznych w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Jednocześnie pragnę wyjaśnić zasady oceniania egzaminu poprawkowego, który – zgodnie z przepisami prawa oświatowego – składał się z części pisemnej i ustnej. Część pisemna i ustna były oceniane odrębnie, punktów nie sumowano w celu zastosowania wspólnego progu, a zgodnie ze stosowanymi kryteriami pozytywny wynik egzaminu wymagał uzyskania co najmniej oceny dopuszczającej z każdej części. W części pisemnej przedział odpowiadający ocenie dopuszczającej wynosił 15,5-20 punktów, natomiast w części ustnej próg tej oceny wynosił 3 punkty.
Zgodnie z art. 44e ust. 2, 4, 5 i 7 ustawy o systemie oświaty oceny są jawne dla ucznia i jego rodziców, sprawdzone i ocenione pisemne prace ucznia są im udostępniane, a dokumentacja dotycząca egzaminu poprawkowego jest udostępniana im do wglądu na wniosek, w sposób określony w statucie szkoły.
Informacja o tym, czy i w jaki sposób określona osoba skorzystała z tego uprawnienia, dotyczy indywidualnych kontaktów ze Szkołą i nie stanowi informacji publicznej.
Roczną ocenę klasyfikacyjną w wyniku egzaminu poprawkowego ustalała komisja egzaminacyjna, a nie jednoosobowo jej przewodniczący.
W skład komisji wchodzili:
– przewodniczący komisji, wicedyrektor Szkoły;
– nauczyciel prowadzący dane zajęcia edukacyjne;
– nauczyciel prowadzący pokrewne zajęcia edukacyjne.
Przy ustalaniu oceny z egzaminu poprawkowego uwzględniano wyłącznie wykonanie zadań egzaminacyjnych, ocenione zgodnie z przyjętymi kryteriami. Wcześniejsze oceny, przewidywane trudności w kolejnej klasie ani poziom trudności materiału przewidzianego w klasie programowo wyższej nie stanowiły kryteriów oceny egzaminu.
Możliwości edukacyjne ucznia mogą mieć znaczenie wyłącznie przy rozważaniu przez radę pedagogiczną wyjątkowej możliwości promowania ucznia do klasy programowo wyższej, przewidzianej w art. 44m ust. 6 ustawy o systemie oświaty. Nie stanowią natomiast kryterium oceniania egzaminu poprawkowego.
Dyrektor Szkoły przeprowadził 25 sierpnia 2026 r. wewnętrzną weryfikację schematy przebiegu egzaminu i sporządzonej dokumentacji. Weryfikacja nie wykazała nieprawidłowości, w tym nie wykazała błędu w naliczeniu punktów ani w ustaleniu oceny.
Dokumentacja została następnie objęta kontrolą doraźną Kuratorium Oświaty w Krakowie, przeprowadzoną 2 września 2026 r. W protokole kontroli stwierdzono, iż procedury organizacji egzaminów poprawkowych zostały zachowane, egzaminy składały się z części pisemnej i ustnej oraz sporządzono protokoły. Kuratorium Oświaty nie wydało zaleceń. Informacja w tej sprawie znajduje się na stronie internetowej szkoły: sp114.krakow.pl.
Egzaminy poprawkowe organizowane w szkole nie były zakłócane przez osoby trzecie. Zakres pytań w części pisemnej i ustnej egzaminów odpowiadał wymaganiom niezbędnym do uzyskania oceny co najmniej dopuszczającej i nie wykraczał poza kryteria ustalone przez komisje egzaminacyjne. Ewentualne dodatkowe pytania, które pojawiły się podczas egzaminów poprawkowych, a które stawiane były przez członków komisji egzaminacyjnych miały na celu pomóc uczniom w udzieleniu pozytywnych odpowiedzi.
Podczas kontroli doraźnej przeprowadzonej przez Kuratorium Oświaty w Krakowie szkoła udostępniła wizytatorom pełną dokumentację dotyczącą egzaminów poprawkowych oraz inną, która była przedmiotem żądania ze strony osób kontrolujących.”
Nowy początek w dawnej szkole
Obecnie Amelia nie uczęszcza już do Szkoły Podstawowej nr 114. Rodzina zdecydowała o jej przeniesieniu do dawnej szkoły rejonowej, w której uczyła się w I klasie. Dziewczynka została tam objęta opieką psychologiczno-pedagogiczną i jak podkreśla matka w nowym-starym otoczeniu odzyskała poczucie bezpieczeństwa. Kobieta zaznacza, iż jej celem nie jest wymuszenie promowania dziecka bez wiedzy, ale doprowadzenie do obiektywnej i niezależnej kontroli sposobu przeprowadzenia egzaminu.










