Po serii aktów przemocy w szkołach premier Donald Tusk zwołał pilną naradę. W wyniku czwartkowego ataku pod Wyszkowem śmierć z rąk 15-latka poniosła 37-letnia kobieta. Dzień wcześniej 19-latek w Ostrołęce ranił kilka osób. Szef MSWiA poinformował, iż służby zatrzymały w Sierpcu 17-latka, który na terenie szkoły mówił, iż planuje zrobić coś niebezpiecznego. Trwa wydanie specjalne Polsat News.
Ataki w szkołach. Wydanie specjalne w Polsat News [OGLĄDAJ]
Nie żyje 37-letnia woźna, która została zaatakowana przez 15-latka. Do napaści doszło w szkole podstawowej pod Wyszkowem (woj. mazowieckie). Mimo reanimacji życia kobiety nie udało się uratować. W ataku ranne zostały dwie inne osoby. Sprawcę udało się obezwładnić i zatrzymać.
W związku z atakami premier wezwał możliwie jak najszybciej ministrów, m.in. szefa MSWiA, koordynatora służb specjalnych oraz komendanta głównego policji - przekazał rzecznik rządu Adam Szłapka.
- Wczoraj akurat tak się zdarzyło, iż mieliśmy do czynienia z jedną, niestety tragiczną sytuacją w Ostrołęce. Ale równolegle policja, dzięki bardzo dobrej współpracy z lokalnym środowiskiem nauczycieli, zatrzymała 17-latka w miejscowości Sierpc, który na terenie szkoły mówił, iż planuje zrobić coś niebezpiecznego - poinformował na konferencji minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński.









