
Fot. Radio DoxaAlpiniści w strojach bajkowych bohaterów zjechali dziś z dachu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Wszystko w ramach wsparcia 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i po to, by wywołać uśmiech na twarzach małych pacjentów.
– Szpital ma sześć pięter, my zjeżdżamy z dachu. Sprawdzamy, w których oknach są dzieci. Malujemy serduszka, słoneczka, gramy w kółko-krzyżyk – wszystko po to, aby się cieszyły. Tam, gdzie dzieci nie było też przyozdabialiśmy okna malunkami, jak wyjdą na zewnątrz i zobaczą, z pewnością będą się cieszyć – opowiada Krzysztof Kunicki, koordynator akcji alpinistów.
– Grupy alpinistyczne, które na co dzień zajmują się myciem okien wysokościowych, dziś wykorzystują swoje umiejętności, aby zjeżdżając z dachu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu wywołać euforia u dzieci. Wyróżniamy już dzisiaj taką dziedzinę medycyny, jak gelontologia, czyli leczenie poprzez śmiech. Chodzi nam właśnie o to, aby na twarzach małych pacjentów pojawił się uśmiech, a przez to, żeby szybciej wrócili do zdrowia i do swoich domów – podkreśla Patryk Śróda z opolskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
– Po raz trzeci odwiedzili nas alpiniści, którzy włączają się w akcję „Alpiniści z WOŚP”. Przyjechali z różnych zakątków Polski. To ważna akcja zarówno dla promocji WOŚP, jak i naszego szpitala. Dla nas tegoroczny finał jest szczególny, ponieważ jest dedykowany chorobom gastroenterologicznym dzieci i młodzieży. W naszym szpitalu mamy oddział gastroenterologii dziecięcej i mamy nadzieję, iż dzięki wsparciu WOŚP do szpitala trafią kolejne potrzebne sprzęty. Stąd też nasze zaangażowanie w to przedsięwzięcie – mówi Edyta Hanszke-Lodzińska, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.
Dodajmy, iż dotychczas do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy trafił sprzęt o wartości ponad 10,5 mln zł. Finał tegorocznej 34. edycji WOŚP jutro (25 stycznia)
Krzysztof Kunicki, Patryk Śróda, Edyta Hanszke-Lodzińska:
Galeria zdjęć:
autor: Anna Kurc








