Bank zażądał od matki spłaty długu zmarłej córki

bejsment.com 3 godzin temu

Kiedy Joyel Singfield w 2020 roku razem z córką podpisywały kredyt studencki w TD, obejmował on ubezpieczenie na życie. Jednak po śmierci córki Maari w 2025 roku na raka piersi, bank poinformował matkę, iż ubezpieczenie na życie wygasło, więc będzie musiała zapłacić blisko 40 tysięcy dolarów.

Mieszkanka Gatineau w Quebecu przez półtora roku walczyła z TD Bank, który domagał się od niej spłaty niemal 38 tysięcy dolarów długu po zmarłej na raka piersi córce. Kobieta była przekonana, iż pożyczkę obejmowało ubezpieczenie na życie. Dopiero dziennikarskie śledztwo CBC sprawiło, iż bank anulował całe zadłużenie, które wraz z odsetkami przekroczyło już 41 tysięcy dolarów.

Joyel Singfield straciła w 2025 roku swoją 30-letnią córkę Maari. Młoda kobieta zmarła na raka piersi. Oprócz żałoby matka musiała zmierzyć się z żądaniami banku dotyczącymi spłaty studenckiego kredytu córki.

W 2020 roku Singfield została współkredytobiorczynią pożyczki w wysokości 40 tysięcy dolarów, którą Maari zaciągnęła na studia magisterskie z psychologii poradnictwa.

Wówczas choroba nowotworowa córki była w remisji. Rodzina zadbała o ubezpieczenie na życie, które miało chronić matkę przed koniecznością spłaty zobowiązania w razie śmierci Maari.

Kiedy jednak córka zmarła, TD Bank poinformował Singfield, iż polisa już nie obowiązuje. Kobieta miała spłacić 37 806 dolarów, a od zadłużenia przez cały czas naliczano odsetki.

– To był prawdziwy szok. W 2020 roku podpisaliśmy umowę kredytową z ubezpieczeniem – wspomina Singfield.

Ubezpieczenie wygasło po ukończeniu studiów

Maari ukończyła studia w 2023 roku. Wtedy jej studencka linia kredytowa została przekształcona w zwykłą pożyczkę osobistą. Jak się później okazało, spowodowało to automatyczne wygaśnięcie dotychczasowego ubezpieczenia.

Bank potrzebował siedmiu miesięcy, aby oficjalnie wyjaśnić matce przyczynę utraty ochrony ubezpieczeniowej.

Singfield twierdzi, iż ani ona, ani córka nie zostały skutecznie powiadomione o konieczności odnowienia polisy.

– Z pewnością podjęłybyśmy odpowiednie działania – zapewnia.

Maari Singfield zmarła na raka w styczniu 2025 roku w wieku 30 lat.

TD przedstawił kopię listu, który według banku został wysłany do Maari w 2023 roku. Dokument zawierał informacje o zmianie warunków kredytu i potrzebie odnowienia ubezpieczenia.

Dziennikarze programu CBC Go Public ustalili jednak, iż list nie miał daty. Bank potrafił jedynie wskazać przybliżony termin wysłania korespondencji – listopad 2023 roku.

Duff Conacher, współzałożyciel organizacji Democracy Watch, zwrócił uwagę, iż niedatowane dokumenty budzą wątpliwości i samo zapewnienie o ich wysłaniu nie stanowi wystarczającego dowodu.

Dlaczego matka nie dostała powiadomienia?

Śledztwo CBC ujawniło kolejny problem. TD Bank nie wysłał Singfield osobnego zawiadomienia o zmianach, mimo iż kanadyjska ustawa bankowa przewiduje obowiązek informowania współkredytobiorców.

Bank tłumaczył, iż kobieta wcześniej zrezygnowała z otrzymywania powiadomień.

Dziennikarze ustalili jednak, iż TD wysyłał jej inne informacje dotyczące pożyczki córki. Nie przekazał natomiast tej najważniejszej – o konieczności odnowienia ubezpieczenia.

Erik Knutsen, profesor prawa na Queen’s University w Kingston, uznał te ustalenia za szczególnie obciążające dla banku.

Półtora roku walki o sprawiedliwość

Singfield najpierw złożyła skargę do TD Bank. Wewnętrzne postępowanie zakończyło się stwierdzeniem, iż odpowiada za całość zadłużenia.

Następnie zwróciła się do niezależnego rzecznika do spraw usług bankowych i inwestycyjnych, czyli Ombudsman for Banking Services and Investments (OBSI).

Instytucja również uznała, iż kobieta powinna spłacić kredyt. Jednocześnie zaproponowano, aby bank pokrył 1577 dolarów zaległych odsetek i wypłacił jej 500 dolarów rekompensaty za stres.

Singfield odrzuciła propozycję.

– To obraza. Dwa tysiące dolarów nie rekompensuje choćby części cierpienia, które mi to wszystko spowodowało – powiedziała.

Przełom nastąpił dopiero po interwencji dziennikarzy CBC Go Public. niedługo po przedstawieniu bankowi wyników śledztwa TD anulował całe zadłużenie, które wzrosło już do 41 188 dolarów.

Rzeczniczka banku Ashleigh Murphy zapewniła, iż konto było obsługiwane prawidłowo, a decyzję o umorzeniu długu podjęto ze względu na trudną sytuację życiową klientki.

Tysiące skarg na kanadyjskie banki

Przypadek Singfield zwrócił uwagę na szerszy problem sporów między klientami a instytucjami finansowymi.

Według Financial Consumer Agency of Canada w roku finansowym 2025–2026 instytucje finansowe rozpatrywały 236 324 skargi klientów. Około 31 procent spraw nie zakończyło się rozwiązaniem satysfakcjonującym konsumentów.

Z kolei badanie opinii 1598 osób korzystających z pomocy OBSI wykazało, iż jedynie 20 procent respondentów było zadowolonych z wyniku postępowania.

Przedstawiciel OBSI John Bowes zapewnia, iż klienci nie potrzebują prawników ani specjalistycznej wiedzy, aby uzyskać sprawiedliwe rozpatrzenie skargi.

Innego zdania jest Duff Conacher z Democracy Watch. Podkreśla, iż przeciętny konsument staje naprzeciw banku dysponującego zespołem prawników i ogromnymi zasobami finansowymi.

Jego organizacja od lat postuluje utworzenie instytucji zapewniającej klientom banków niezależną pomoc prawną i ekspercką.

Joyel Singfield przyznaje, iż odczuwa ogromną ulgę po umorzeniu długu, ale jednocześnie jest rozczarowana, iż rozwiązanie sprawy wymagało nagłośnienia jej w mediach.

– Nic nie jest w stanie przygotować człowieka na stratę dziecka. To właśnie na tym powinna była skupić się nasza rodzina – powiedziała.

Jej zdaniem wiele osób w podobnej sytuacji nie miałoby siły prowadzić tak długiej walki z bankiem.

Idź do oryginalnego materiału