- Franek jest uczniem szóstej klasy i od urodzenia walczy z ciężką chorobą. Ma za sobą już 14 operacji. w tej chwili prowadzona jest zbiórka pieniędzy na kolejną, bardzo skomplikowaną operację. Jej celem jest poprawa funkcjonowania nóg Franka, a w kolejnym etapie – także rąk, tak aby w przyszłości mógł samodzielnie jeść, rysować czy pisać. Koszt operacji nóg wynosi około 300 tysięcy złotych, z czego przez cały czas brakuje około 250 tysięcy - mówi dyrektor Społecznej Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza, Bożena Szyc.Obejrzyj galerię zdjęć z wydarzenia:Najczulsze nuty dla FrankaFranek, mimo licznych trudności i ograniczeń, jest dzieckiem pogodnym, radosnym i bardzo kreatywnym. Jak podkreśla Bożena Szyc, Franek nigdy nie pyta „dlaczego mi się to przydarzyło”, a swoją postawą daje innym ogromną siłę i radość. Pokazuje, jak cieszyć się życiem mimo przeciwności.- Koncert był wyrazem wsparcia i dowodem na to, jak wielu ma przyjaciół i jak wiele osób chce mu pomóc. Franek wraz z rodzicami był obecny na wydarzeniu - przekazuje Bożena Szyc.Podczas koncertu zaprezentowali się uczniowie szkoły, nauczyciele oraz przyjaciele placówki. Występy to m.in. śpiew i taniec, a zaangażowane były różne grupy artystyczne działające przy szkole. - Uczniowie aktywnie włączyli się w przygotowania, a w dniu koncertu kwestowali z puszkami, zbierając dobrowolne datki od uczestników wydarzenia. Zaplanowane były także licytacje, podczas których można zdobyć m.in. obrazy autorstwa lokalnych artystów, a także vouchery na zabiegi kosmetyczne i usługi przekazane przez lokalnych przedsiębiorców, rodziców i sympatyków szkoły - informuje Bożena Szyc.Beata Wawryniuk wychowawczyni Franka Guzika i współorganizatorka koncertu wskazuje, iż organizatorom, zależało nam na tym, aby była to muzyka najwyższej jakości i występy artystyczne, które poruszają serce i trafiają we wrażliwe, artystyczne nuty. Zwieńczeniem wieczoru był występ zespołu Leśnianki. Monika Guzik, mama Franka, przekazała, iż jest ogromnie wdzięczna dyrektor szkoły Bożenie Szyc, całej społeczności szkolnej. - Franek od urodzenia walczy z chorobą kończyn górnych i dolnych. W pierwszej kolejności ma przejść bardzo skomplikowaną operację, której celem jest postawienie go na nogi. Zabieg będzie polegał na korekcie ustawienia kości – konieczne będzie ich przecięcie i odpowiednie ułożenie, ponieważ obecne ustawienie jest nienaturalne i powoduje dużą sztywność kończyn - przekazuje Monika Guzik. Na co dzień Franek porusza się w ortezach, co jest szczególnie uciążliwe w okresie zimowym, przy ciężkich ubraniach.Szansa na samodzielność- Szansą na to, aby Franek samodzielnie stanął i chodził, jest właśnie operacja. Mamy zapewnienie, iż po jej przeprowadzeniu będzie mógł chodzić. Wcześniej korzystaliśmy z rehabilitacji i leczenia w ośrodkach w Krakowie, Lublinie i Poznaniu, jednak lekarze ostatecznie skierowali nas do innej placówki, która podejmuje się leczenia wyłącznie prywatnie. Koszt samej operacji to około 300 tysięcy złotych - mówi Monika Guzik.Zaliczkę na operacje już wypłacono. - Chcielibyśmy żeby operacja odbyła się jeszcze w tym roku, najlepiej w okresie letnim, po zakończeniu przez Franka roku szkolnego. Przed nami ogrom pracy i wysiłku, ale wiemy, iż warto. To jest nasza i Franka szansa na lepsze, bardziej samodzielne życie - mówi Monika Guzik.Franek Guzik przyznaje, iż marzy o tym, żeby chodzić, żeby mógł robić to, co inni. – Chciałbym na przykład pojeździć na rowerze, pobiegać, normalnie funkcjonować. Na razie poruszam się z pomocą ortez i cały czas asystuje mi mama - mówi chłopiec.Grzegorz Grotowski, uczeń Społecznej Szkoły Podstawowej przyznaje, iż choć nie poznał jeszcze Franka, postanowił mu pomóc. - Zaangażowałem się w zbiórkę na rzecz Franka, ponieważ lubię pomagać, szczególnie w tak szczytnych celach, jak pomoc osobom chorym - mówi Grzegorz Grotowski.Edyta Śledź jest mamą uczennicy Społecznej Szkoły Podstawowej. - Gdy dowiedziałam się o chorobie Franka i o tym, iż szkoła chce mu pomóc, uznałam to za wspaniałą inicjatywę. To bardzo ważne, iż szkoła tak mocno się angażuje, integruje całą
społeczność i daje możliwość realnej pomocy - zaznacza Edyta Śledź.Biała Podlaska. Wyjątkowy czas na 100 dni przed maturą [GALERIA ZDJĘĆ]Uchylanie się od kwalifikacji wojskowej może sporo kosztowaćNajpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzie