Dlaczego niektórzy ludzie potrafią nas zirytować już samym sposobem, w jaki coś mówią, patrzą albo reagują? Dlaczego w jednej sytuacji zachowujemy spokój, a w innej odpowiadamy ostrzej, niż sami byśmy chcieli? I co adekwatnie dzieje się między ludźmi, kiedy emocje zaczynają brać górę?
Właśnie tym pytaniom przyglądaliśmy się podczas kolejnego spotkania dla seniorów „Bliżej siebie – w zgodzie z życiem”.
Tym razem zajęliśmy się relacjami z innymi — tymi codziennymi, bliskimi, ale też nieco trudniejszymi. Rozmawialiśmy o tym, co kryje się za naszymi emocjami i reakcjami, jakie intencje towarzyszą nam podczas rozmów oraz jak nasze słowa, zachowania i sposób komunikowania się wpływają na innych.
Prowadząca Beata Maciak w interesujący i bardzo przystępny sposób wyjaśniała mechanizmy społeczne, które często działają w tle naszych zachowań. Dzięki temu choćby bardziej złożone zagadnienia gwałtownie znajdowały odniesienie do sytuacji, które znamy z własnego życia. Bo przecież każdy z nas ma czasem taką osobę, która „działa na nerwy” — i właśnie wtedy warto przyjrzeć się nie tylko jej zachowaniu, ale również własnej reakcji.
Nie był to jednak wykład, podczas którego tylko słuchaliśmy. Były rozmowy, scenki, spontaniczne komentarze, dużo śmiechu i — jak zawsze — historie z życia wzięte. Seniorzy chętnie dzielili się własnymi doświadczeniami i anegdotkami. Niektóre wywoływały salwy śmiechu, inne skłaniały do refleksji. Wszystkie pokazywały jedno: za pozornie błahym nieporozumieniem często stoją emocje, potrzeby, oczekiwania i intencje, których na pierwszy rzut oka nie widać.
Spotkanie było więc nie tylko okazją do poznania kilku ważnych mechanizmów społecznych. Było również zaproszeniem do uważniejszego przyglądania się sobie i innym. Może następnym razem, zamiast od razu pomyśleć: „Dlaczego on/ona tak mnie denerwuje?”, warto zatrzymać się na chwilę i zapytać: „Co adekwatnie dzieje się między nami?”
Bo lepsze rozumienie innych często zaczyna się od lepszego rozumienia siebie.
„Najważniejszą rzeczą w komunikacji jest usłyszeć to, co nie zostało powiedziane.”






