"Boję się, iż nagle zadzwoni alarm". Jeden błąd i życie wymyka się z rąk
Zdjęcie: Najpierw nie wierzysz, że choroba spotyka właśnie ciebie. Później stopniowo zaczynasz ją akceptować i uczysz się żyć według nowych reguł (zdjęcie ilustracyjne)
Na początku jest szok i złość. Potem pytania: dlaczego ja, dlaczego obrywam? Pojawia się smutek, ale gwałtownie zastępuje go akceptacja, bo trzeba działać i nauczyć się żyć w nowej sytuacji. Wreszcie nadchodzi moment, iż choroba staje się niewidzialna dla innych. Z wyjątkiem momentów, gdy ludzie patrzą na ciebie, jak na terrorystę.







