Bramki wykrywające metale w ostrowskich szkołach?

ostrow24.tv 2 godzin temu
Zdjęcie: Bramki wykrywające metale w ostrowskich szkołach?


Czy przy wejściach do szkół podstawowych w Ostrowie Wielkopolskim powinny stanąć bramki wykrywające metale? Takie pytanie podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej zadał przewodniczący Jakub Paduch z Koalicji Obywatelskiej. Zastępca prezydenta Sebastian Górski przyznał, iż temat jest analizowany, ale zwrócił uwagę na koszty, problemy organizacyjne i wątpliwości dotyczące skuteczności takiego rozwiązania.

Ile kosztuje bramka do wykrywania metali?

Ceny urządzeń dostępnych na polskim rynku zaczynają się od około 4–5 tys. zł za prostsze modele. Bardziej zaawansowane urządzenia kosztują kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, a profesjonalna bramka Garrett PD 6500i to wydatek rzędu 24 tys. zł.

To jednak dopiero koszt zakupu sprzętu. Przy wdrażaniu takiego rozwiązania trzeba uwzględnić również organizację kontroli, przeszkolenie personelu oraz zapewnienie stałego nadzoru nad urządzeniem.

Włocławek przykładem dla Ostrowa?

Podczas sesji Jakub Paduch powołał się na przykład Włocławka, gdzie – jak wskazywał – zdecydowano się na montaż bramek w niektórych szkołach.

Górski: bezpieczeństwo tak, ale trzeba ocenić sens rozwiązania

Sebastian Górski podkreślił, iż analizy dotyczące poprawy bezpieczeństwa w szkołach trwają. Zwrócił jednak uwagę, iż poważne incydenty z użyciem niebezpiecznych narzędzi najczęściej kojarzone są ze szkołami ponadpodstawowymi, które podlegają samorządowi powiatowemu, a nie miastu.

Zastępca prezydenta zwrócił też uwagę na ryzyko, iż instalowanie bramek w warunkach, w których podobne zdarzenia mają charakter incydentalny, mogłoby okazać się działaniem nieproporcjonalnym do zagrożenia.

Sama obecność urządzenia nie rozwiązuje bowiem problemu. Ktoś musiałby przez cały czas obserwować sygnały alarmowe i reagować na wykryte przedmioty.

Dodatkową trudnością mogłyby być poranne godziny szczytu. Gdy wielu uczniów przychodzi do szkoły niemal jednocześnie, alarm wywołany przez metalowe przedmioty, choćby telefon, mógłby powodować zatory przy wejściu. W rezultacie przed szkołą gromadziłby się tłum, co – jak zwracał uwagę Górski – samo w sobie mogłoby stwarzać dodatkowe zagrożenie w przypadku ataku.

Spokój nie zwalnia z myślenia o bezpieczeństwie

Warto przy tym zaznaczyć, iż w ostatnim tygodniu nie odnotowano kolejnych ataków, o których mowa w kontekście dyskusji o zabezpieczeniach szkół. Nie oznacza to oczywiście, iż problem bezpieczeństwa można zignorować. Pytanie brzmi jednak, czy zakup bramek będzie rzeczywiście skutecznym sposobem ograniczania ryzyka, czy też większe korzyści przyniosą inne działania, takie jak procedury reagowania, szkolenia pracowników i kooperacja szkół ze służbami.

Radna Justyna Michalak wyszła z pomysłem, żeby rodzice wyrażał zgodę na wyrywkową weryfikację plecaków uczniów. Zastępca prezydenta Sebastian Górski poinformował, iż byłoby to działanie bezprawne. Bez policji nie można przeszukać plecaka.

Idź do oryginalnego materiału