Liczymy na cud. Bo szansa na to, iż te rzeźby się znajdą, jest niewielka. Na pewno nie uległy samoczynnemu zniszczeniu, to jednak kamień. Prawdopodobnie gdzieś są, ale czekają na swój czas - mówi dr hab. Barbara Waldon-Rudzionek, opiekująca się Ogrodem Botanicznym Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.