Anna urodziła swoją córkę, kiedy miała zaledwie 15 lat i wciąż siedziała w III klasie liceum. Przez ponad pięć lat skrzętnie ukrywała, kim jest ojciec dziecka. Mama Anny długo nie miała pojęcia o ciąży, bo jej córka zawsze była raczej konkretna z budowy. Zaniepokojona nagłym przyrostem wagi, zabrała Annę do endokrynologa no i prawda wyszła na jaw. Mama była totalnie zszokowana i wściekła, bo samotnie wychowywała Annę, a teraz nagle została babcią w wieku, o którym wolałaby nie wspominać.
Anna konsekwentnie milczała jak zaklęta i nie odpowiadała na żadne pytania dotyczące ojca dziecka, co sprawiło, iż cała szkoła plotkowała na potęgę. Ale nie dała się złamać uparcie brnęła do przodu. W trakcie wakacji urodziła córkę, a jej mama wzięła urlop macierzyński, żeby zaopiekować się wnuczką. Anna skupiła się na nauce i z powodzeniem dostała się na Uniwersytet Warszawski dzięki państwowej stypendii. Studia dzienne, praca na pół etatu, a do tego dodatkowe wsparcie finansowe z tajemniczego źródła pozwoliły jej na utrzymanie siebie i córki. Co tydzień kupowała bułki i pierogi za złotówki, nie zdradzając, skąd bierze pieniądze.
Córka, Zuzanna, rosła jak na drożdżach, a Anna wciąż nie zdradzała, kto jest tatą. Gdy Zuzanna skończyła trzy lata, Anna zabierała ją ze sobą do biura agencji reklamowej, studiowała i wynajmowała mieszkanie w Warszawie. Zuzanna była niezwykle bystra i ciekawska czasem zajęła się rysowaniem smoków na biurku, a czasem zadawała filozoficzne pytania o żabę z okolicznych Łazienek.
Po skończeniu uniwersytetu Anna dostała się na etat w tej samej firmie, gdzie wcześniej pracowała na pół etatu. Latem, kiedy Zuzanna miała obchodzić szóste urodziny, Anna zaskoczyła wszystkich, przyprowadzając do domu mężczyznę ojca dziewczynki. Nazywał się Adam Nowak i przez wiele lat wspierał Annę, ale ukrywali jego ojcostwo, bo Adam planował wstąpić do Wojskowej Akademii Technicznej. Wysyłał Annie pieniądze, spotykał się po cichu z córką podczas studiów, a po zakończeniu akademii postanowił się ożenić z Anną, która cierpliwie czekała przez sześć długich lat. Niedawno urodził im się synek, a Zuzanna, kończąca właśnie trzecią klasę podstawówki, pozostaje najjaśniejszym i najbardziej cenionym promyczkiem mocno zwariowanej, ale kochającej rodziny.



![Zwymiotowałam raz, drugi, trzeci. Dziesiąty. Ciąża to dla mnie najgorsza choroba [TAKA PANI URODA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=534;0;540;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/04/20260401-niepowsciagliwe-wymioty-ilu-IK.jpg)
