Chińscy szpiedzy w białych kitlach? "W międzynarodowych zespołach zawsze są osoby z kontaktami w służbach wywiadowczych"
Zdjęcie: Służby bezpieczeństwa coraz bardziej obawiają się ukierunkowanego szpiegostwa, zwłaszcza z Chin.
Do Europy trafiają tysiące naukowców z Chin. Niektórzy studiowali na uczelniach wojskowych, inni pobierają z ojczyzny stypendium, które wymaga raportowania postępów. Niemieckie służby bezpieczeństwa odnotowują "znacznie więcej sygnałów o podejrzanych działaniach". Czy jest się czego obawiać czy mamy do czynienia z paranoją? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.






