„Co to za projekt?!” Mieszkańcy oburzeni w trakcie remontu drogi

ostrow24.tv 2 godzin temu
Zdjęcie: „Co to za projekt?!” Mieszkańcy oburzeni w trakcie remontu drogi


Na jednej z lokalnych grup społecznościowych w gminie Odolanów wrze. Wszystko za sprawą zdjęcia opublikowanego przez panią Justynę, na którym widać przebieg prac budowlanych przy drodze i nowo powstającym chodniku. Poziom krawężników oraz nawierzchni został podniesiony tak wysoko, iż wjazd na prywatną posesję stał się niemal niemożliwy.

Czy to jest normalne, aby tak wysoko chodnik podnieść, iż choćby nie ma jak wjechać i wyjechać na posesje? Co to za bandzwoł takie projekty zaprojektował, a jeszcze większy bandzwoł, który ten projekt odebrał i do wykonania podpisał? To się w głowie nie mieści! – nie kryje oburzenia autorka wpisu.

Pani Justyna zwraca uwagę, iż problem nawarstwiał się przez dekady.

Domy stoją od ponad 50 lat na tych działkach, trudno je teraz podnieść. A poza tym, jak tam pierwsze domy stawiali, to ulica była na równi z działkami. Tylko iż jak się ulice i chodniki coraz wyżej i wyżej buduje, to się nie ma czego dziwić – dodaje.

Internauci komentują: „Jaki inżynier, taka uczelnia”

Pod postem błyskawicznie pojawiła się fala komentarzy. Mieszkańcy dzielą się swoimi doświadczeniami i z sarkazmem odnoszą się do zaistniałej sytuacji:

  • Rozwiązania alternatywne: „Wy–b krawężnik młotem, ziemią zasyp i masz piękny wyjazd. A wyjazd i tak ci zrobią, może nie zauważyli, iż tam jest bramą wyjazdowa” – śmieszkują niektórzy internauci
  • Obawy o zalania: „Ciekawie to będzie, jak przyjdzie pierwsza konkretniejsza ulewa, to te małe kratki za dużo nie pomogą” – zauważa kolejny komentujący, wskazując na zamontowane korytka odwodnieniowe.
  • Krytyka projektantów: „Jaki inżynier, taka uczelnia. To jest właśnie efekt obecnych studiów”.

Problem nie tylko w jednym miejscu

Z komentarzy lokalnej społeczności wynika, iż podobne absurdy budowlane to nie odosobniony przypadek w powiecie ostrowskim.

W Topoli Małej to samo. Wszyscy się cieszyli, iż będzie ścieżka rowerowa. Ulice podnieśli, ścieżka się rozwala, działki zaniżone. 120 000 zł za plan tej drogi. Niech każdy odpowie sobie, za co płacimy podatki – denerwuje się jeden z mieszkańców.

Inny dodaje:

U mnie po wielkich bojach wyrównali podjazd z poziomem drogi, tyle iż od strony sąsiada po drugiej stronie drogi, a ja przez cały czas mam krawężnik około 15 cm…”.

Pojawiają się też głosy z innych miejscowości:

Na Garkach jest to samo – chodnik prawie równo z oknami.

Część internautów ma jednak nadzieję, iż wyjazd zostanie odpowiednio wyprofilowany przed zakończeniem inwestycji. Czy wykonawca poprawi usterki i dostosuje wysokość zjazdu do poziomu działki?

Idź do oryginalnego materiału