Czy książka może pobudzać apetyt?
Oczywiście! Przekonaliśmy się o tym podczas kolejnego spotkania Czwartkowego Klubu Książki, którego tematem były opowieści rozbudzające nie tylko wyobraźnię, ale i ochotę na coś pysznego. Rozmawialiśmy o książkach, które otulają niczym ciepły koc, przywołują zapach domowych wypieków i sprawiają, iż najchętniej zaszylibyśmy się w fotelu z kubkiem herbaty oraz talerzykiem ulubionych smakołyków.
Nie brakowało smakowitych przykładów! Wspomnieliśmy o „Czekoladzie” Joanne Harris – powieści, w której aromat słodkich wypieków i tajemnicza atmosfera małego francuskiego miasteczka potrafią skutecznie zaostrzyć apetyt. Dużym zainteresowaniem cieszyły się fascynujące anegdoty, splatające historię i jedzenie, z książki Roberta Makłowicza „CK kuchnia”. Jak się okazało, wszyscy kochamy opowieści, w których jedzenie staje się czymś więcej niż tylko posiłkiem – jest sposobem okazywania uczuć i pielęgnowania wspomnień, na przykład „Smażone zielone pomidory” Fannie Flagg, gdzie wspólne posiłki i domowa kuchnia tworzą wyjątkowy klimat. Nie mogło zabraknąć także „Przepiórek w płatkach róży” Laury Esquivel – niezwykłej historii, w której kuchnia, emocje i uczucia splatają się w jedno.
Podczas spotkania, oczywiście przy herbacie i pysznych wypiekach, przekonaliśmy się, iż literatura potrafi działać na wszystkie zmysły. Dyskusja była pełna wspomnień, skojarzeń i kulinarnych inspiracji. Wymienialiśmy się tytułami, które poprawiają nastrój, otulają ciepłem i sprawiają, iż świat na chwilę zwalnia.
Bo przecież są takie książki, które najlepiej smakują w towarzystwie miękkiego koca, ulubionego napoju i czegoś dobrego do przegryzienia.








