Doradziłam Ci, żebyś zatrzymała się po trzecim dziecku. choćby kupiłam Ci specjalne tabletki, licząc,…

twojacena.pl 2 tygodni temu

Radziłam ci przestać po trzecim dziecku. Kupiłam ci choćby specjalne tabletki, licząc na to, iż zastanowisz się dwa razy nad swoimi decyzjami. Jednak moje wysiłki okazały się daremne.

Ile jeszcze dzieci planujesz urodzić? zapytała moja teściowa, Zofia, z przekąsem.

Proszę, nie używaj sarkazmu. Czy naprawdę jesteś aż tak zła, bo Piotr powiedział ci o mojej ciąży? odpowiedziała spokojnie Monika.

Oczywiście, iż tak! Uparcie prosiłam cię, żebyś skończyła na trzecim dziecku. Przyniosłam ci specjalne tabletki antykoncepcyjne, miałam nadzieję, iż przemyślisz wszystko jeszcze raz. Widać, moje starania były na nic poskarżyła się Zofia.

Rozumiemy twoje zdanie, ale nie chcemy działać wbrew naturze odpowiedziała Monika.

Śmiejecie się ze mnie? W takim razie nie liczcie więcej na moją pomoc! wykrzyknęła Zofia.

Monika była już gotowa coś odpowiedzieć, gdy w tej chwili zadzwonił telefon.

Zofia nigdy nie wspierała swoich dzieci. Nie zabierała wnuków do siebie, nie odwiedzała ich i ograniczała prezenty oraz słodycze tylko do urodzin. Pod względem finansowym Monika i Piotr byli samodzielni, nikt ich nie wspierał. Gdy Monika zaszła w trzecią ciążę, teściowa naciskała na aborcję, ale para nie uległa, a Zofia z czasem pokochała swoją wnuczkę. Ale potem Monika znów zaszła w ciążę! Kobieta starała się nie okazywać Piotrowi swojego napiętego stosunku do jego matki, dopóki ona i dzieci czuli się dobrze.

Piotr miał dobrze płatną pracę, Monika pracowała na pół etatu z domu. Kiedy jej własny mały biznes zaczął się rozwijać, zatrudniła choćby pomoc do opieki nad dziećmi. Wszystko toczyło się dobrze, gdyby nie wieczna nieprzychylność Zofii. Od samego początku nie tolerowała Moniki i choćby liczyła, iż jej syn się z nią rozwiedzie. Niestety dla Zofii, jej nadzieje się nie ziściły, przyszły po kolei dzieci.

Według Moniki, teściowa sprzeciwia się narodzinom czwartego wnuka, bo obawia się, iż wszystkie oszczędności Piotra będą szły na utrzymanie rodziny, a nie na jej własne potrzeby. Wiedzie dostatnie życie Piotr opłacał jej wizyty u stomatologa, wysyłał do SPA i pomagał w remontach mieszkania. Teraz Zofia czuła, iż traci to wszystko. Z wizji dalszego wsparcia finansowego nie zostało nic. Ta myśl bardzo ją trapiła.

Monika starała się ignorować ciągły pesymizm teściowej, ale widoczne było, iż odbija się to na jej samopoczuciu. Niemniej jednak Zofia nie miała realnego wpływu na decyzje syna i synowej. Będą mieli czwarte dziecko!

Jak powinno się postępować z matką, która tak bardzo miesza się w życie swoich dorosłych dzieci? Warto pamiętać, iż szczęście rodziny to nie liczba dzieci czy pieniądze, ale wzajemne wsparcie, szacunek i zrozumienie. Największe bogactwo tkwi w miłości, jaką sobie okazujemy choćby wtedy, gdy inni tego nie rozumieją.

Idź do oryginalnego materiału