Tak się złożyło, iż nie pamiętam mojego ojca. Z opowieści mamy wiem tylko, iż wszystko było dobrze, zanim pojawiłam się na świecie. Ojciec wspierał ją i pomagał. Jednak mieszkał z nami niecały rok. Gdy tylko mama urodziła mnie, ojciec zniknął. Wtedy nie było telefonów komórkowych, więc mama nie wiedziała, gdzie go szukać. choćby w pracy nie mieli pojęcia, gdzie się podział. Był to trudny czas dla mojej mamy.
Znalazła pracę. Ponieważ nie miała komu mnie zostawić, zabierała mnie ze sobą wszędzie. Pamiętam, jak zimno było w sali, gdzie mama pracowała. Dlatego często chorowałam. Później zaczęłam chodzić do przedszkola, a mama w międzyczasie znalazła inną pracę jako sprzątaczka.
Nie miałyśmy dużo pieniędzy, ale widziałam, jak bardzo mama się stara. Robiła wszystko dla mnie. Po tym, co zrobił ojciec, zdecydowała, iż poświęci swoje życie mnie. Skończyłam szkołę i studia. Znalazłam pracę, teraz pomagam mamie. Robię wszystko, by była spokojniejsza. Przez te wszystkie lata nie miałam żadnych wieści od ojca. Nigdy nie pytał o moje życie.
Jednak pewnego dnia usłyszałam pukanie do drzwi. Mama poszła otworzyć, słyszałam męski głos. Wyszłam i zobaczyłam starszego pana z laską. Mama odwróciła się do mnie i powiedziała, iż to mój ojciec.
Płakał i prosił o wybaczenie. Mówił, iż był młody i głupi, bał się odpowiedzialności. Przez ten czas ojciec mieszkał w Warszawie z inną rodziną i miał córkę, trochę młodszą ode mnie. Gdy zaczął pić, druga żona wyrzuciła go z domu. Teraz, na starość, nikt nie chce go przyjąć. Jego córka nie pozwoliła mu wrócić do domu. Ostatnią nadzieją jestem ja i moja mama. Nie wiem, co zrobić.
Z jednej strony to mój ojciec, czekałam na niego tyle lat. Z drugiej, zostawił nas i pojawił się dopiero wtedy, gdy potrzebuje pomocy. Najbardziej żal mi mamy, nie chcę, żeby się martwiła. Mama włożyła tyle energii i zdrowia w to, by nauczyć się żyć samodzielnie, a teraz pojawił się ojciec. Powiedziałam, iż potrzebuję czasu w refleksję. Mama milczała, powiedziała tylko, iż decyzja należy do mnie.
Życie nauczyło mnie, iż warto słuchać własnego serca, ale najważniejsze jest, by nie zapominać, kto był zawsze przy nas, kiedy najbardziej tego potrzebowaliśmy.



