Z informacji pozyskanych przez reporterów Polskiego Radia RDC wynika, iż część placówek na Mazowszu, przedszkoli i szkół, odwołuje zajęcia dydaktyczne 9 października. Wśród nich są szkoły w Płocku (Liceum Akademickie), Piasecznie (Zespół Szkolno-Przedszkolny) i w Wołominie (I Liceum Ogólnokształcące, Zespół Szkół nr 3) a także w Wyszkowie, pod którym 8 października w jednej z placówek doszło do ataku 15-letniego nożownika. "Ważne jest, aby dzieci pozostawały w domach, a nie przebywały bez opieki na zewnątrz" – czytamy w komunikacie Gminy Piaseczno.
Ataki nożowników na Mazowszu
Zamknięcia szkół są konsekwencją wydarzeń, do których w regionie doszło 7 i 8 paździrnika. W czwartek w miejscowości Leszczydół-Nowiny pod Wyszkowem (woj. mazowieckie) 15-latek zaatakował nożem troje pracowników szkoły podstawowej. Zginęła 37-letnia kobieta, pracująca jako woźna. Z kolei w środę w Ostrołęce, w Zespole Szkół Zawodowych nr 4, 19-letni uczeń tej placówki zaatakował nożem, raniąc 10 osób, w tym siebie. Obrażenia ponieśli pracownicy szkoły, uczniowie i osoby postronne, które napastnik dźgał w miejskim parku, zbiegając z miejsca zdarzenia. Również 7 października, w Sierpcu, policja zatrzymała 17-latka, który miał mówić swoim kolegom, iż planuje "zrobić coś złego w szkole". Policja podała, iż podczas przeszukania zabezpieczyła saszetkę należącą do 17-latka, w której były dwa noże. Śledczy zabezpieczyli też jego telefon komórkowy, w którym natrafiono na wyszukiwania informacji o planowanym ataku. – Teraz ludzie w szkołach rozglądają się wokół siebie i zastanawiają się, czy ktoś jest ich kolegą, czy może osobą, która ich zabije. To może brzmi dość kontrowersyjnie, ale tak to w tej chwili wygląda – powiedział Paweł Mrozek, lider "Akcji Uczniowskiej".
Apel premiera. "To się niesie po internecie"
W związku z aktami przemocy w szkołach premier Donald Tusk wezwał 8 października możliwie jak najszybciej ministrów spraw wewnętrznych i administracji, cyfryzacji, edukacji narodowej i zdrowia, a także koordynatora służb specjalnych oraz Komendanta Głównego Policji. – Do tej pory Polska była państwem bardzo bezpiecznym, jeżeli chodzi o tego typu zdarzenia. Z wielkim smutkiem obserwowaliśmy dramaty za oceanem i w wielu innych państwach europejskich. Polski do tej pory to nie dotyczyło. Ale trend jest dramatycznie niepokojący w całej Europie i nie miejmy złudzeń – bez zdecydowanych działań dramatyczne sytuacje, ryzykowne sytuacje mogą się powtórzyć – mówił w czwartek premier Donald Tusk. – Jak wiecie, to się niesie po internecie. Ja za chwilę powiem o działaniach, jakie musimy podjąć i jakich nie możemy podjąć. (…) Bardzo obawiamy się ponurego fenomenu naśladownictwa – zaznaczył szef rządu.





