Dzieci na hulajnogach, ale bez kasków. "Maluch uderzył głową o krawędź chodnika"

gazeta.pl 1 godzina temu
- To była tylko chwila, dosłownie ułamki sekund. Około czteroletnie dziecko jechało na hulajnodze. W chodniku była wyrwa, chłopiec o nią zahaczył. Hulajnoga się przewróciła, a on z całym impetem uderzył głową o krawędź chodnika - opowiada Ania, nasza czytelniczka. - Maluch nie miał kasku, strasznie płakał - dodaje.
Dzieci jeżdżą na rowerach i hulajnogach bez kasków. Wystarczy wyjść na spacer, by to zobaczyć. I wcale nie trzeba szukać daleko. Zrobiło się ciepło, więc z piwnic wyciągnięto sprzęty do jazdy, szkoda tylko, iż zapomniano o odpowiednich zabezpieczeniach.

REKLAMA





- Bardzo żal mi tego malucha. Strasznie płakał. Matka go zabrała i gwałtownie się oddalili. Wypadki się zdarzają, ja to rozumiem, też jestem mamą, ale myślę, iż gdyby chłopiec miał na głowie kask, cały ten upadek byłby znacznie mniej bolesny. Może by się tylko trochę przestraszył, trochę poturbował, a tu mogło dojść przecież do wstrząsu mózgu, który dla takich maluchów jest bardzo niebezpieczny - opowiada nasza rozmówczyni, która była świadkiem wypadku. - Mam tylko nadzieję, iż kobieta zabrała chłopca do lekarza, a potem do sklepu, by kupić mu kask - dodaje.


Zobacz wideo Czy za brak kasku na rowerze można dostać mandat?



Kaski będą obowiązkowe. Matka: Szkoda, iż tak późno
- Jestem matką dwójki chłopców w wieku szkolnym i nie wyobrażam sobie, by któreś z nich jeździło na rowerze czy hulajnodze bez kasku. No to nie przejdzie. Dlatego cieszę się, iż od czerwca wchodzi nowe prawo, szkoda tylko, iż tak późno - dodaje Kinga. - Kask nie zapobiegnie każdemu wypadkowi, ale może zdecydować o życiu lub śmierci, a to bardzo dużo - stwierdza moja rozmówczyni.
Ważna zmiana wejdzie w życie 3 czerwca 2026 r. Od tego dnia:

wszystkie dzieci i młodzież poniżej 16. roku życia będą miały obowiązek jazdy w kasku,
przepis obejmuje nie tylko hulajnogi elektryczne, ale także rowery i pozostałe urządzenia transportu osobistego.

Za jego złamanie grozi mandat w wysokości 100 zł, a odpowiedzialność poniosą rodzice lub opiekunowie.






Warto jeszcze dodać, iż nowe przepisy utrzymają również obowiązek zakładania kasku dzieciom do 7. roku życia przewożonym w przyczepce lub w foteliku rowerowym. Nie nałożą zaś obowiązku zakładania kasku na dorosłych jeżdżących na hulajnodze elektrycznej. To przez cały czas będzie kwestia bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku, a nie nakazu.


Nauczycielka: Strach pomyśleć o tym, co mogło się stać
O tym, iż obowiązek jazdy w kaskach dzieci i młodzieży powinien być wprowadzony już dawno, mówi również nauczycielka Kamila Flis.
Sama byłam świadkiem sytuacji, która tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, jak ważne są kaski. Dwie osoby jechały równolegle na hulajnogach i jedna z nich prawie wpadła pod tramwaj - złapałam ją w ostatniej chwili. To był moment. Cała sytuacja długo nie dawała mi spokoju i bardzo poruszyła. Gdybym wtedy nie zareagowała, strach pomyśleć o tym, co mogłoby się stać
- opowiada i dodaje, iż jej zdaniem kask powinien być "stałym elementem wyposażenia roweru". - Kilka lat temu do mojej szkoły przyjechał edukator z PKP uczestniczący w programie 'Bezpieczny przejazd'. Zapytał najpierw, kto jeździ na rowerze, a potem: kto jeździ w kasku? Wtedy zrobiło mi się naprawdę wstyd, bo chociaż mówiłam uczniom o bezpieczeństwie, mnie to nie dotyczyło. Wtedy zrozumiałam, jakie to ważne i po skończonych zajęciach pojechałam do sklepu i kupiłam kask - wspomina.


Jestem mamą, nauczycielką, wychowawczynią i harcerką, więc powinnam świecić przykładem. Nie tylko mówić - ale robić. Dziś całym sercem jestem 'za': zarówno ja, jak i moja córka jeździmy w kaskach. I naprawdę - polecamy! Musimy pamiętać o jednym: słowa uczą, ale to czyny pociągają. A dla dzieci i nastolatków to właśnie czyny są najważniejsze
- kwituje Flis.



Pozwalasz dziecku jeździć na rowerze i hulajnodze bez kasku? Uważasz, iż nowe przepisy dotyczące kasków są potrzebne? Napisz do nas: anita.skotarczak@grupagazeta.pl. Zapewniam anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału