Rozmowa o śmierci jest bardzo trudna, a jeszcze ciężej poruszać ten temat z małymi dziećmi. Bo jak wyjaśnić im, iż ktoś, kogo kochali odszedł z tego świata i już nie wróci? Ten problem poruszyła na forum na facebookowej grupie jedna z matek, która kilka tygodni temu straciła dziadka.
REKLAMA
Starszy syn go pamięta (ma 2 lata i 3 miesiące) jak przychodzimy do babci, to pyta normalnie 'dziadek gdzie?' Ale nie starałam się mu wytłumaczyć, iż dziadziuś nie żyje czy coś w tym stylu. Na razie po prostu mu mówimy z mężem, iż dziadek leży w szpitalu, bo jest chory. Uważam, iż jest za mały, żeby mu tłumaczyć takie rzeczy
- napisała. Po jakimś czasie doszło jednak do sytuacji, iż babcia kobiety postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i sama porozmawiać z wnukiem. "Syn opowiadał mężowi, iż mu pokazywała i opowiadała, jak panowie nieśli dziadka, w takim czymś, iż dziadziuś ma tam kwiatki na górze itp. Osobiście dla mnie jest to przesada. Jak mówiłam babci, iż nie tłumaczyłam synowi, gdzie jest dziadek, była wielce oburzona" - dodała autorka wpis. Zastanawia się, jak powinna postąpić i czy to dobry moment, by powiedzieć dziecku, iż dziadek już nie wróci.
Zobacz wideo Magda Stępień o procesie żałoby. "Nie mówiłam o tym publicznie. Codziennie wychodziłam z domu na cmentarz. Tam spędzałam większość dnia"
Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Zdecydowana większość internautów była zdania, iż matka powinna porozmawiać z dzieckiem i wyjaśnić mu, co się wydarzyło. Część osób była oburzona tym, iż kobieta wmawia maluchowi, iż dziadek jest w szpitalu, ponieważ to daje mu przekonanie, iż kiedyś wróci. "Bez obrazy, jednakże uważam, iż to brak szacunku do dziecka. Później będziesz oczekiwała, żeby dziecko mówiło ci prawdę? Sama je uczysz kłamstwa i do tego traktujesz jak istotę bezrozumną".
Śmierć to część życia czeka każdego z nas. jeżeli nie będziesz z nim rozmawiała o tym od małego i nie tłumaczyła, przy następnym razie, kiedy umrze mu ktoś z bliskiego otoczenia, będzie miał problem sobie z tym poradzić, bo nie będzie rozumiał, co się stało. Nie rób dziecku krzywdy
- pisali internauci. "Nie ucz dziecka od małego kłamstwa, zawsze jest sposób na wytłumaczenie dziecku tego co miało miejsce, ale po prostu nie kłam". "Moim zdaniem dobrze, iż babcia powiedziała/wytłumaczyła dziecku, gdzie jest dziadek. SKoro dziecko jest na tyle duże, iż pyta gdzie dziadek, na pewno lepiej dla niego, iż powiedziała mu prawdę takie małe. Dzieci więcej rozumieją, niż się rodzicom wydaje" - dodali też inni.
Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?Shutterstock, autor: Lia_Russy
Jak rozmawiać z dziećmi o śmierci bliskich?
Śmierć to jeden z najtrudniejszych tematów, z jakimi prędzej czy później muszą zmierzyć się rodzice. Eksperci są zgodni co do tego, iż najważniejsze jest to, by nie udawać, iż temat nie istnieje, nie zbywać i nie ignorować pytań dziecka.
Dla małego dziecka koncepcja śmierci jest trudna do pojęcia, ponieważ jest abstrakcyjna, trwała i ostateczna. Dziecko w wieku przedszkolnym nie myśli w kategoriach biologicznych, ale często interpretuje śmierć jako tymczasowe rozstanie lub stan, z którego można powrócić (tak jak na przykład w bajkach)
- wyjaśnił w rozmowie z eDziecko Adam Gruźlewski, psycholog i psychotraumatolog Adam Gruźlewski. - Dzieci są niezwykle wrażliwe na emocje dorosłych i często przejmują ich stany, choćby jeżeli nie rozumieją ich przyczyny. Dziecko może wyczuwać, iż matka przeżyła bolesną stratę. Mogło też przypadkowo usłyszeć rozmowy rodziców lub rodziny - dodał.
Eksperci przyznają, iż dzieci reagują na wiadomość o śmierci bardzo różnie. Jedne płaczą, inne zadają mnóstwo pytań, a jeszcze inne… wracają do zabawy po kilku minutach. To normalne. Dzieci przeżywają żałobę inaczej niż dorośli, niekiedy dzieje się to "na raty" i nie ma w tym nic niepokojącego. Ważne, by dać dziecku przestrzeń do rozmowy i pokazać, iż każda emocja jest w porządku. Można powiedzieć: Ja też jestem smutny, Można płakać, Można pytać o wszystko. Dzięki temu dziecko czuje, iż nie jest samo ze swoimi uczuciami. najważniejsze jest to to, by rozmowa z dzieckiem o śmierci kończyła się czymś, co da mu spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ważne jest więc w tym momencie zapewnienie o miłości, bliskości. Pomóc może też przytulenie, wspólna rozmowa czy choćby zwykłe bycie obok. Nie da się całkowicie uchronić dzieci przed trudnymi tematami. Można jednak sprawić, iż najmłodsi przejdą przez nie z poczuciem, iż mają obok siebie dorosłego, który nie ucieka od rozmowy i zawsze jest gotowy wysłuchać.
Rozmowa o śmierci to nie jednorazowa akcja, tylko proces. Może zacząć się od pytania dziecka, obserwacji jego reakcji, a potem wymagać kolejnych kroków: rozmów o zmarłych zwierzętach, wizyt na cmentarzu, wspominania. Śmierć nie musi być straszna, jeżeli pozwolimy dziecku ją zrozumieć i oswoić.
- wyjaśniła w rozmowie z Ewą Jankowską z weekend.gazeta.pl psycholożka i pedagożka dr Magdalena Śniegulska. - Warto pamiętać, iż z wiekiem dzieci zaczynają rozumieć nieodwracalność śmierci i iż rodzice też mogą umrzeć. Wtedy przychodzą lęki. Zamiast zaprzeczać rzeczywistości, lepiej budować poczucie bezpieczeństwa: "Jestem z tobą. Rozmawiamy. Nie jesteś sam" - dodała.
Czy Twoim zdaniem małym dzieciom powinno mówić się o śmierci bliskich? W jakim wieku dziecko Twoim zdaniem może wziąć udział w pogrzebie? Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl. Zapewniamy anonimowość.
