Dziękuję Ci za doświadczenie, które zdobywam w małżeństwie z Twoim synem. Zwracam go z powrotem do Ciebie.
Droga teściowo!
Szkoda, iż nie mogę nazywać Cię mamą, tak jak chciałam, gdy się poznałyśmy i kiedy Twój syn, Kacper, oświadczył mi się. Oczywiście marzyłam o własnym małżeństwie moje przyjaciółki od lat są żonami i z zazdrością patrzyły, jak żyją ze swoimi mężami, wspierają się i okazują sobie szacunek oraz miłość.
Wyobrażałam sobie rodzinę, w której mężczyzna zawsze stoi przy mnie, w której znajdę oparcie, w której dorosną nasze dzieci i wspólnie się nimi będziemy opiekować. Chciałam dbać o męża, by czuł moją miłość, by mógł ze mną rozmawiać o wszystkim.
Kiedy po raz pierwszy dostrzegłam, jak Kacper patrzy na Ciebie, pomyślałam, iż wychowałeś właśnie takiego mężczyznę, którego potrzebuję. Przed ślubem wypowiedziałaś jedno zdanie, które wyznaczało przyszłe perspektywy: Mój syn jest przyzwyczajony do zajmowania się tylko jedną kobietą. To krótkie stwierdzenie jest esencją tego, co włożyłaś w syna od dzieciństwa.
Kacper nigdy nie odmówi pójścia do apteki po tabletki dla Ciebie, choć apteka stoi kilka kroków od Twojego domu, a zakup leków nie sprawia trudności. jeżeli Twoje drzwi wejściowe skrzypią, mój mąż natychmiast je nasmaruje, więc nie martwisz się o tak poważny problem. To, iż w naszym mieszkaniu wszystkie drzwi skrzypią w różnych tonacjach, nie przeszkadza mu, podobnie jak opadające drzwi szafy.
Kiedy Kacper odwoził mnie do domu, zamiast zabrać Cię na spacer po parku, podniosłaś aferę, zarzucając mi bezduszność, lenistwo i przyzwyczajenie do wygodnego życia. A dlaczego nie? Przecież wygodniej jest jechać samochodem niż pociągiem, a ciągnięcie wypchanych siatek samemu nie jest najlepszym pomysłem. Tylko Ty chciałaś odetchnąć świeżym powietrzem.
Mój mąż jest wspaniałym synem. Gdy nie mogłaś zasnąć i w środku nocy podzieliłaś się ze mną swoim złym samopoczuciem, nie myśląc o porannych obowiązkach, on pośpieszył taksówką, bo wieczorem trochę wypił i nie chciał ryzykować uprawnień. Zamiast mu podziękować, powiedziałaś, iż nie ma nic złego w powstrzymaniu się od picia, jeżeli Twoja matka potrzebuje pomocy w nocy. Oczywiście możesz powstrzymać się od wszystkiego, nie tylko od alkoholu, bo on jest Twoim synem, a ja jestem tylko jego żoną.
Gratuluję Ci, iż nie oddajesz mi pola w relacji z synem, choć to dziwne dzielić się mężczyzną. Ty nie chcesz go nikomu udostępniać.
Dzięki Bogu, iż nie mamy dzieci. Nie dowiedzieliby się od razu, ale nie mogłyby prosić o tatę, bo babcia ma pierwszeństwo. Twój troskliwy syn nie wsparł mnie choćby wtedy, gdy naprawdę tego potrzebowałam zrobiła to moja przyjaciółka, rozumiejąc, iż depresja niczego nie przyniesie. A ja liczyłam na choć kilka słów wsparcia, współczucia i zrozumienia od Kacpra, ale on znów skierował się ku Tobie.
Przyznaję, przegrałam; nie mogłam stać się dla niego tym, kim Ty jesteś, choć bardzo się starałam. Szkoda, iż wszystkie moje starania przeszły niezauważone przez Kacpra. On naprawdę kocha jedną kobietę Ciebie. Te słowa miłości, które wypowiedział, były jedynie formalnością, protokołem między narzeczonymi.
Chcę być potrzebna mężczyźnie, nie potrzebuję błyszczącego, idealnego męża, który układa wszystko w sztywne schematy, tak jak Twój syn. Niech czasem wraca do domu po spotkaniu ze znajomymi, zamiast trzymać się jedynie surowych zasad. Najważniejsze, żebym potrzebował mnie, by martwił się moimi porażkami i cieszył się moimi sukcesami.
Cieszę się, iż zdałam sobie sprawę, iż mój mąż nigdy nie będzie takim człowiekiem. Nie mieliśmy z nim dzieci, bo nie potrzebowałam silnych emocji, a Kacper oszczędzał swoje serce jedynie dla Ciebie. To właśnie ta gospodarność skłoniła mnie do poczęcia dziecka. Teraz w naszym życiu jest mały chłopiec, który przyjdzie na świat za trzy miesiące.
Obiecuję wychować tego chłopca na prawdziwego mężczyznę, ale nie w Twoim rozumieniu tego słowa. Dziękuję Ci za doświadczenie, które zdobyłam w małżeństwie z Twoim synem. Zwracam go Tobie, zdrowego, troskliwego i opiekuńczego. Bądźcie szczęśliwi.
Twoja była synowa.








![Gwarancja śniegu, buty Relaksy i przemoczone rękawiczki. Tak się zimą bawiły dzieci w PRL [GALERIA]](https://bi.im-g.pl/im/72/08/1f/z32541298IHR,Zima-w-miescie-w-czasach-PRL-.jpg)





.jpg)

