Donald Trump ogłosił nałożenie ceł na większość państw utrzymujących relacje handlowe ze Stanami Zjednoczonymi. Nowe stawki wynoszą od 10% dla większości krajów, do 54% dla Chin. Cła na produkty z Unii Europejskiej wyniosą 20%. W ten sposób nowa administracja w Białym Domu chce m.in. zmniejszyć deficyt handlowy, zwiększyć wpływy do budżetu i wpłynąć na konkurencyjność amerykańskich firm. Zdaniem prezydenta USA „to dzień wyzwolenia na który Ameryka czekała od dawna”. Pytanie, co to „wyzwolenie” oznacza dla światowego handlu? Co oznacza dla Unii Europejskiej i bezpośrednio dla Polski? Z drogiej strony, cła nie są zaskoczeniem, a obietnicą wyborczą. Hasła „America First” używali republikanie już pod koniec XIX wieku i czy można mieć pretensje do Trumpa, iż robi to, co obiecał?
Co Państwo sądzą o decyzji prezydenta USA?
Pyta Marcin Sasim
Od godz. 12:10 czekamy na Państwa telefony: 68 324 22 55 i 801 327 462 oraz na komentarze.
Otwarty Mikrofon:

Dzień Ekonomicznej Niepodległości czy trzęsienie ziemi dla światowego handlu? Co sądzimy o decyzji Donalda Trumpa w sprawie ceł?

Czy nauczanie JPII jest wciąż dla nas ważne?
