REKLAMA
Zobacz wideo
Tym różni się nauka w Stanach od nauki w Polsce. "Nie siedzą w sali"
Rodzice, którzy boją się porażki dzieckaDo naszej redakcji odezwała się mama, która nie chce dopuścić, by jej córka wzięła udział w konkursie matematycznym. - Ola do orłów matematycznych nie należy, dobrze jej idzie z polskiego czy języka angielskiego, ale matma? Zapisałam ją na korepetycje, bo wiadomo, chcę, żeby inni patrzyli na nią z podziwem, ale jakoś jej nie idzie za specjalnie. Chodzi też na balet, basen i dodatkowy angielski. Ale przejdźmy do rzeczy - opowiada.- Wróciła za szkoły i powiedziała, iż zapisała się na konkurs matematyczny i iż teraz musimy jeszcze tylko zapłacić. Ale ja nie mogę do tego dopuścić, bo to będzie wstyd na całą klasę, ona przecież zajmie ostatnie miejsce. Zaraz dzieci rodzicom powiedzą i wszyscy będą się na mnie patrzeć z politowaniem - dodaje pani Karolina (imiona bohaterek zostały zmienione). Przyznaje, iż nie wie, jak wybrnąć z tej sytuacji. Swoimi wspomnieniami dzieli się też z nami 32-letnia mama pierwszoklasisty. - Kiedyś wzięłam udział w konkursie "Kangur matematyczny", bo koleżanka z ławki się zgłosiła. Ona oczywiscie była dobra z matmy, u mnie to kula u nogi. No, ale ktoś przecież musiał być ostatni w tym rankingu - opowiada z uśmiechem na twarzy. "Bierze udział w dosłownie wszystkim"Zupełnie inną strategię stosuje pani Kasia, mama Mateusza (imiona zostały zmienione). - Mateusz bierze udział w dosłownie wszystkim. Ostatnio robiliśmy szopkę na konkurs, były też inne prace plastyczne. Ostatnio w konkursie ortograficznym zajął czwarte miejsce, ale byliśmy dumni, nikt się nie spodziewał. Rok temu pisał coś z matmy, teraz też planuje. Dla nas nie jest ważne, jaki wynik osiągnie, ale to, iż się stara i iż mu bardzo zależy. Aż miło patrzeć - opowiada kobieta.
I choć warto dmuchać dzieciom w skrzydła i rozwijać ich zainteresowania i umiejętności, to należy pamiętać, iż balans między aktywnością a odpoczynkiem jest istotny. O równowadze między nauką, zajęciami dodatkowymi a czasem wolnym opowiedziała w rozmowie z eDziecko psycholożka Monika Bubicz.- Badania (m.in. American Academy of Pediatrics, Harvard’s Center on the Developing Child) potwierdzają, iż równowaga między działaniem a odpoczynkiem jest niezbędna dla zdrowia psychicznego i prawidłowego rozwoju dziecka. To właśnie w chwilach swobodnej zabawy i nudy dziecko uczy się kreatywności, regulacji emocji i buduje odporność psychiczną. Balans między aktywnością a odpoczynkiem buduje w dziecku przekonanie, iż jest ono wystarczająco dobre nie tylko wtedy, gdy coś osiąga, ale także wtedy, gdy po prostu jest sobą. Dlatego, planując zajęcia dodatkowe, warto kierować się nie tylko ofertą, ale też równowagą. Bo to ona, a nie liczba zajęć, najlepiej chroni dziecko przed przeciążeniem i wspiera jego rozwój w dłuższej perspektywie - wyznaje ekspertka.A jak to wygląda z Twojej perspektywy? Masz ochotę dodać coś od siebie? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl













