REKLAMA
W skali roku przybyło zaledwie kilkuset uczniów, podczas gdy wcześniej wzrost liczony był w tysiącach. To wyraźny sygnał, iż edukacja domowa przestała być modą, a staje się bardziej świadomym wyborem.
Zobacz wideo
Młynarska o telewizji za czasów Terentiew. "Twarda szkoła realizmu"
Kto wybiera edukację domową?Choć edukacja domowa wciąż kojarzy się głównie z młodszymi dziećmi, dziś coraz częściej decydują się na nią uczniowie szkół ponadpodstawowych. To właśnie oni stanowią największą grupę. Szczególnie widoczne jest to w liceach.Najwięcej uczniów korzystających z edukacji domowej przez cały czas mieszka w województwie mazowieckim. Region ten od lat utrzymuje pozycję lidera w skali kraju, choć w ostatnim czasie odnotowano tam spadek liczby uczniów w porównaniu z poprzednim rokiem.Z kolei w innych częściach Polski, takich jak Wielkopolska czy Pomorze, widać dalsze wzrosty. Pokazuje to, iż zainteresowanie edukacją domową nie koncentruje się już wyłącznie w jednym regionie, ale stopniowo rozkłada się bardziej równomiernie w różnych częściach kraju.
Coraz więcej dzieci ze specjalnymi potrzebamiJednym z wyraźnych trendów jest rosnąca liczba uczniów z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego. Jeszcze dwa lata temu było ich kilka ponad 3 tysiące, dziś to już ponad 6,5 tysiąca. Można wywnioskować, iż edukacja domowa coraz częściej staje się alternatywą dla dzieci, które w tradycyjnej szkole nie otrzymują wystarczającego wsparcia."Uczę się dla siebie, nie pod sprawdzian"Za liczbami dotyczącymi edukacji domowej stoją uczniowie, ich rodziny i wiele historii.Uczę się dla siebie, a nie pod jakiś sprawdzian albo kartkówkę i po prostu jestem głodna wiedzy. Edukacja domowa jest dla mnie wolnością w podejmowaniu decyzji. Mam więcej czasu nie tylko na obowiązki, ale też na pracę i wolontariat- opowiedziała Asia, licealistka ucząca się w trybie edukacji domowej.Dlaczego rodziny decydują się na naukę w domu?Powody przejścia na edukację domową rzadko wynikają z jednego, konkretnego czynnika. Najczęściej jest to splot różnych doświadczeń, a do najczęstszych należą:
brak indywidualnego podejścia w szkole tradycyjnej oraz sztywne trzymanie się podstawy programowej,przeciążenie nauką, presja ocen i związane z tym pogarszanie się kondycji psychicznej uczniów,doświadczenia przemocy rówieśniczej, w tym trudne do zauważenia formy relacyjne, takie jak wykluczanie czy rozsiewanie plotek.A Ty, co sądzisz o edukacji domowej? Jakie masz spostrzeżenia w tym temacie? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.









