
Ludzkie oblicze Erasmusa, którego korzenie sięgają 1998 roku, to tysiące nawiązanych znajomości, przyjaźni trwających często latami, zamieniającymi się w kontakty naukowe, profesjonalne, a choćby związki małżeńskie.
Erasmus+ jest programem Unii Europejskiej w dziedzinie edukacji, szkoleń, sztuki i sportu. Jego celem jest wspieranie uczniów, studentów, nauczycieli, wykładowców i wolontariuszy w prowadzeniu międzynarodowych projektów służących ich integracji, podnoszeniu kompetencji, tworzeniu i realizacji innowacyjnych pomysłów. Można zaryzykować stwierdzenie, iż program Erasmus we wszystkich odmianach zrobił dla poznania i zrozumienia się europejskich społeczeństw znacznie więcej niż setki oficjalnych wizyt dyplomatycznych.
Podczas środowej sesji Rady Miasta przedstawiciele jednostek oświatowych, których organem założycielskim jest Gmina Miejska Świdnik mówili o swoim udziale w programie. Pierwsze kroki w kierunku europejskiej edukacyjnej wspólnoty postawiła Szkoła Podstawowa nr 5. Dzisiaj, z możliwości, jakie daje Erasmus, korzystają już wszyscy. A pole do popisu mają bardzo szerokie.
Erasmus wyrósł ponad stereotyp, według którego miał się ograniczać do wymiany młodzieży, możliwości zamieszkania z rodziną europejskiego kolegi, spędzenia z nią kilku lub kilkunastu dni, odwiedzenia jego szkoły, uczestnictwa we wspólnych lekcjach, podszlifowania języka obcego.
Dzisiejszy Erasmus jest nie tylko platformą poznawania innych kultur, ale również wspólnego opracowywania metod wszechstronnego, personalnego rozwoju, uczenia się, wymyślania nowych sposobów poznawania świata, refleksji nad zmianami w otaczającej nas naturze i przeciwdziałania negatywnym skutkom dominującym w tych zmianach. Częstym tematem dyskusji jest również stawianie tamy patologicznym zjawiskom pojawiającym się w środowisku szkolnym, takim jak agresja fizyczna i werbalna, cyberprzemoc, fala szkolna. Młodzi ludzie zastanawiają się też nad tym, co zrobić z odpadami zaśmiecającymi środowisko, jak wykorzystać je jako materiał możliwy do ponownego użycia. Z bardziej „lajtowych” czynności, wspólnie przygotowują narodowe posiłki i tańczą ludowe tańce.
Najcenniejszą wartością wynoszoną z udziału w programie jest jednak przekonywanie, iż rówieśnik z Francji, Hiszpanii, Włoch, Turcji, Słowacji albo Rumunii nie jest kimś obcym, żyjącym na innej planecie, iż boryka się z podobnymi problemami, a wyniki wspólnych działań można upowszechnić we własnym środowisku. Stąd da się udowodnić, iż korzyści z udziału w Erasmusie czerpią nie tylko wąskie grupy uczniów i pedagogów biorących bezpośredni udział w zajęciach, ale całe społeczności, w których żyją.
Opowieść o świdnickim Erasmusie spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem radnych. Organizujących jego projekty pedagogów chwalili Bożena Zapalska, zastępca burmistrza do spraw edukacji i spraw społecznych, a także radni Dariusz Zdunek i Marcin Magier. jeżeli ktokolwiek jeszcze zadawał sobie pytanie czy warto w nim uczestniczyć, przekonał się, iż warto.









