Podróż w chmurach i zapierające dech widoki wypełniły niedzielne przedpołudnie, które spędziliśmy w kolejnym na naszej wycieczkowej liście miejscu absolutnie niezwykłym.
Montserrat- czyli „góra postrzępiona” to miejsce, na zboczu którego znajdują się zabudowania benedyktyńskiego klasztoru wraz z bazyliką, do której przybywają pielgrzymi z całego świata, by pokłonić się przed figurą Czarnej Madonny.
Plan dalszej części dzisiejszego zwiedzania wiódł ze wzgórza wprost do Barcelony.Ta powitała nas słońcem i niedzielnymi tłumami na Las Ramblas, Barri Gotic, placach i w wąskich uliczkach stolicy Katalonii.
Dzień domknęliśmy rzutem oka na port i górującą nad starówką kolumną Kolumba.