Gdy Zofia dowiedziała się, iż jest w ciąży, jej dom zamarł w bezruchu. Rodzina nie mogła pogodzić się z myślą, iż zakochała się w kimś, kogo według nich równie dobrze jutro mógłby już nie być w jej życiu.
Zofia była zwykłą dziewczyną z Poznania, wychowaną w tradycyjnej polskiej rodzinie. Jej matka i ojczym zawsze starali się być wsparciem mogła liczyć na ciepło domu i troskę. Po maturze nie była pewna, czy uda się dostać na studia jej angielski był na tyle słaby, iż każdy egzamin z tego przedmiotu był jak walka o życie.
Postanowiła, iż weźmie prywatne lekcje. Znalazła ogłoszenie: nauczyciel Andrzej student z Krakowa, który przez kilka lat mieszkał w Londynie, wrócił teraz do Polski. Andrzej biegle władał angielskim i miał już doświadczenie w nauczaniu. Pierwsze spotkania były dla Zofii stresujące, czuła się niepewnie. Jednak z każdą kolejną lekcją serce mocniej biło, a chłodne relacje powoli zaczęły się zmieniać w coś głębszego. Nie potrafili już rozstać się na długo.
Kiedy Zofia odkryła, iż pod jej sercem rośnie dziecko, świat w jej domu zatrząsł się w posadach. Rodzina nie zaakceptowała, iż jej ukochany pochodzi z innego świata, innej rzeczywistości. Przed oczami mieli obraz samotnego macierzyństwa, lękali się o przyszłość wnuka, który ich zdaniem nie zyska pełnego akceptacji otoczenia.
Po otrzymaniu dyplomu Andrzej musiał wrócić do Krakowa, by zakończyć ważne sprawy rodzinne, jednak codziennie rozmawiali przez telefon lub wideorozmowy. Oboje odliczali dni do pojawienia się na świecie ich córeczki. Gdy nadeszła pora rozwiązania, Zofia wpatrywała się w twarz swojego dziecka z uczuciem, jakiego nie znała nigdy wcześniej. Ale chłód, z jakim rodzina przyjęła narodziny dziewczynki, sprawił, iż Zofia spakowała najpotrzebniejsze rzeczy i pojechała wraz z dzieckiem do Krakowa.
Początki były trudne, miasto przywitało ich zimnym deszczem i obojętnością. Nie mogli odnaleźć się w nowych realiach, Andrzejowi brakowało rodziny z Poznania, Zofii znajomych. Po kilku miesiącach postanowili wrócić do Poznania, by spróbować jeszcze raz ułożyć sobie życie. Tam, po pewnym czasie, na świat przyszła ich druga córka. Ale serca rodziny pozostały zamknięte na ich nowy świat. Zofia nie chciała zrezygnować z Andrzeja tylko dlatego, iż rodzina nie potrafiła zaakceptować jej wyboru.
Z determinacją zaczęli przygotowania do wyjazdu do Kanady, marząc, iż właśnie tam spotkają ludzi, którzy nie będą ich oceniać przez pryzmat pochodzenia, a jedynie przez to, jakimi ludźmi są naprawdę.














