Gdzie spędzą ferie rodziny z dziećmi? Zakopane cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem

gazeta.pl 2 godzin temu
Ferie zimowe nadciągają wielkimi krokami. Wyjazdy zaplanowane, a walizki czekają, by dopakować ostatnie rzeczy. Gdzie tym razem ruszają rodziny z dziećmi? Tu dość duże zaskoczenie, bo Zakopane, które królowało jako "zimowa stolica Polski", traci na swojej atrakcyjności. - Zakopiec omijamy szerokim łukiem, ale to dlatego, iż nie lubimy przeludnionych miejsc, gdzie do wszystkiego stoisz w gigantycznych kolejkach i płacisz za wszystko kilkukrotnie więcej niż powinieneś - opowiada w rozmowie z portalem eDziecko pani Iza, mama dwójki chłopców.
Już niedługo w wielu województwach rozpoczną się ferie zimowe, a to oznacza, iż rodzice intensywnie zastanawiają się, jak zorganizować dzieciom ten czas. Wielu stawia na aktywny wypoczynek. W tym czasie popularne są kurorty narciarskie, zarówno w kraju, jak i za granicą. Jednak daje się mocno zauważyć nowy trend. Otóż zamiast popularnych miejsc, takich jak np. Zakopane, rodziny z dziećmi coraz chętniej wybierają mniej zatłoczone kurorty, gdzie mogą cieszyć się ciszą i spokojem.

REKLAMA







Zobacz wideo Na narty w Polsce: pięć miejsc, w których poczujesz się jak w Alpach



Gdzie na ferie? "Mamy dość kolejek do wszystkiego"
Ferie zimowe to czas, kiedy wiele polskich rodzin wybiera się na stoki narciarskie - a w naszym kraju nie brakuje takich miejsc. Do niedawna to Zakopane uchodziło za stolicę zimowego szaleństwa i wiele rodzin z dziećmi wybierało właśnie ten kierunek. Szlaki, wycieczki, narty i hotele z restauracjami - pełna infrastruktura, przygotowana z myślą o turystach w każdym wieku. Jednak okazuje się, iż trendy się zmieniają. Wiele osób przyznaje, iż chociaż niewielkie miasto w otoczeniu polskich Tatr ma wciąż swój urok, w czasie ferii omijane jest szerokim łukiem.
Wybierając miejsce na ferie zimowe, szerokim łukiem omijamy Zakopane. Do tej pory jeździliśmy z dziećmi na narty do Białki, ale tam też zrobiło się już tak tłoczno, iż sobie odpuściliśmy. W tym roku stawiamy na mniejsze, mniej popularne miejscowości narciarskie np. Wierchomla, Kasina czy Czarny Groń w Rzykach. Chcemy pojeździć na nartach, a nie stać w kolejkach do wyciągów, do barów, do wszystkiego
- zaznacza pani Elwira z Warszawy.
Podobnego zdania jest pani Iza, która również przyznaje, iż "zimową stolicę Polski odpuszcza na jakiś czas", przez cały czas stawia na polskie kurorty, ale te mniej oblegane i zatłoczone. - Mąż chciał jechać w tym roku na narty za granicę, jednak ja chciałam, by do czasu aż dzieciaki się nie nauczą, zostać w Polsce. Wybraliśmy Tylicz, są tam niewielkie stoki idealne do nauki jazdy. Starszy syn już chodził do szkółki, młodszy w tym roku startuje. Cenowo nie wyjdzie nas to taniej niż w innym kraju, ale jednak na czas nauki wolę być 'u siebie'. Ogólnie ceny są dość wysokie, jak się wszystko podsumuje. Gdybyśmy jednak zamiast górskich domków wybrali wypasiony hotel z basenem, to pewnie byśmy zapłacili dwukrotnie więcej - opowiada.


Są też rodziny, które bardzo lubią "klimat Zakopanego", ale coraz częściej pojawia się też myśl, by na ferie wybrać się gdzieś dalej.



Osobiście bardzo lubię, podobnie jak moja rodzina, polskie góry. I choć Zakopane jest tłoczne i przepełnione, wciąż uważam, iż ma swój urok. jeżeli jednak chodzi o stoki i jazdę na nartach to wybieramy Białkę Tatrzańską. Cudownie byłoby pojechać gdzieś dalej, ale z racji tego, iż mamy maluszka w domu, całodzienna jazda samochodem to duże wyzwanie. A 6- i 9-latkowi polskie stoki, póki co, w zupełności wystarczają. Ale tak sobie myślę, iż następnym razem pojedziemy na Słowację, bo tam podobno nie ma takiego tłoku
- kwituje nasza czytelniczka, pani Karolina.


Ferie za pasem i brak pomysłu? "Oferty last minute jeszcze dostępne"
Gdzie pojechać na ferie w Polsce? Już niebawem pierwsze województwa rozpoczną długo wyczekiwany zimowy wypoczynek. Czy są zatem jeszcze gdzieś wolne miejsca? Co prawda wybór jest już nieco bardziej ograniczony, jednak jak przekonuje Eugeniusz Triasun z portalu Travelist.pl, "oferty ferii last minute w Polsce są jeszcze dostępne we wszystkich trzech turach przerwy zimowej".
Również ceny pozytywnie zaskakują. Nad morzem najtańsze pakiety zaczynają się już od niespełna 200 zł za noc w Gdańsku, a kilka drożej jest w Kołobrzegu czy Ustroniu Morskim. W górach natomiast rodzinny wyjazd można zaplanować choćby poniżej 500 zł za noc, m.in. w Polanicy-Zdroju, Szklarskiej Porębie czy Wiśle. A takich możliwości pozostało więcej, również w przypadku city breaków
- zaznacza ekspert. Dodaje, iż widoczny jest również interesujący kontrast rynkowy. - Z jednej strony okienko rezerwacyjne się wydłuża (ferie planujemy już ok. 2 m-ce wcześniej), a z drugiej elastyczność w wyborze regionu i terminu wyjazdu wciąż pozwala znaleźć atrakcyjne cenowo opcje, jeżeli rezerwujemy pobyt na kilka dni przed startem ferii - dodaje.
A Ty? Masz już rezerwację? Jak postrzegasz rodzinny wyjazd na ferie i ceny z nim związane? Napisz na adres: anita.skotarczak@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału