W sobotę dziesiątki tysięcy demonstrantów wyszły na ulice 34 największych miast Niemiec, żeby domagać się lepszej edukacji i niższych kosztów utrzymania. W wielu miastach demonstracja gwałtownie przerodziła się w zamieszki. Najgorzej było we Frankfurcie. W stronę policjantów leciały koktajle Mołotowa. Sytuację opanował w nocy dopiero specjalny oddział komandosów