Geny, migracje i tożsamość. Na Placu Wolności otwarto niezwykłą wystawę o człowieku

codziennypoznan.pl 4 godzin temu

Ekspozycja prowadzi odwiedzających przez miliardy lat historii życia, od momentu powstawania pierwszych organizmów aż po współczesne społeczeństwa. Autorzy projektu próbują odpowiedzieć na pytania o to, jaką rolę w naszym życiu odgrywają geny, a jaką doświadczenia, język, tradycja i kultura.

Podczas otwarcia wystawy prof. Marek Figlerowicz z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN podkreślał, iż współczesna nauka stoi dziś przed ogromnym wyzwaniem związanym z tempem zmian cywilizacyjnych. Jak zaznaczył, jej zadaniem nie jest wyłącznie odkrywanie prawdy, ale także budowanie fundamentów pozwalających społeczeństwom odnaleźć się w gwałtownie zmieniającej się rzeczywistości.

Wystawa została podzielona na cztery główne części. Pierwsza skupia się na wspólnym pochodzeniu organizmów żywych i genetycznym zapisie życia. Kolejna opowiada o ewolucji rodzaju Homo oraz różnych gatunkach człowieka zamieszkujących Ziemię na przestrzeni milionów lat. Trzecia część dotyczy wielkich migracji, które kształtowały ludzkie społeczności na całym świecie. Ostatnia podejmuje temat tożsamości, pokazując, iż poczucie przynależności budują nie tylko geny, ale również kultura, historia i wspólne doświadczenia.

Twórcy ekspozycji zwracają uwagę, iż człowiek od początku swojej historii był wędrowcem. To właśnie migracje stały się jednym z kluczowych motywów wystawy. Jak podkreślał Marcin Osuch z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN, przez większość dziejów ludzkości granice państw nie miały większego znaczenia, a przemieszczanie się było naturalnym elementem rozwoju człowieka.

Projekt powstał dzięki współpracy Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN oraz Urzędu Miasta Poznania. Za stronę wizualną odpowiadali studenci Pracowni Grafiki Informacyjnej UAP, którzy musieli zmierzyć się z wyjątkowo wymagającym tematem łączącym biologię, historię, kulturę i analizę danych.

Jak przyznawali wykładowcy uczelni artystycznej, stworzenie spójnej wizualnej narracji wymagało nie tylko kreatywności, ale przede wszystkim głębokiego zrozumienia naukowych zagadnień. Studenci przygotowali prace, które nie tylko prezentują wiedzę w przystępny sposób, ale również tworzą logiczną i estetyczną całość.

Wystawa wpisuje się również w miejskie działania związane z popularyzacją danych i ich znaczenia w rozumieniu współczesnego świata. Organizatorzy podkreślają, iż podobnie jak geny przechowują historię życia, tak dane pomagają interpretować procesy społeczne i cywilizacyjne zachodzące wokół nas.

Plenerową ekspozycję na Placu Wolności będzie można oglądać do 3 lipca.

Idź do oryginalnego materiału