Hedonizm czytania – czytelniczy plan na październik

biblioteka-piaseczno.pl 5 dni temu

„Samotność Sonii i Sunny’ego” Kiran Desai to powieść, która znalazła się na shortliście Nagrody Bookera 2025. I chyba trudno o lepszy tytuł dla książki, w której samotność ma tak wiele twarzy. Sonia i Sunny są młodymi Hindusami próbującymi ułożyć sobie życie między Indiami a Stanami Zjednoczonymi. Ona chce zostać pisarką, on pracuje jako dziennikarz. Poznają się w pociągu, choć ich rodziny znały się już wcześniej i próbowały choćby ich ze sobą zeswatać. Od tego momentu ich relacja zaczyna rozwijać się na tle rodzinnych oczekiwań, różnic kulturowych i własnych, często sprzecznych potrzeb.

Najbardziej podobało mi się to, iż Desai nie robi z ich historii typowego romansu. Uczucie jest ważne, ale jeszcze ważniejsze okazuje się pytanie, czy sama bliskość drugiego człowieka potrafi wyleczyć samotność. Sonia i Sunny są przecież samotni także wtedy, kiedy są z kimś. Każde z nich próbuje znaleźć swoje miejsce, a jednocześnie nie do końca wie, z czego nie chce rezygnować. To bardzo współczesne doświadczenie: można wyjechać na drugi koniec świata, zdobyć wykształcenie, pracę czy niezależność, a mimo to przez cały czas czuć się obco.

W książce szczególnie mocno wybrzmiewają tęsknota, rozczarowanie i wykorzenienie. Desai świetnie pokazuje też, jak łatwo relacja z drugim człowiekiem staje się próbą ucieczki od własnych problemów. Podobał mi się jej język – momentami spokojny i bardzo uważny, a chwilami ironiczny. Bohaterowie nie są idealni i właśnie dlatego wydają się wiarygodni.

Są też zdania, które zostają w głowie: „Jeśli nie masz miłości, nie istniejesz w pełni. jeżeli nie istniejesz w pełni, nie masz miłości”. To adekwatnie klucz do całej powieści.

„Samotność Sonii i Sunny’ego” poleciłbym szczególnie osobom, które lubią książki o relacjach bardziej niż o samych wydarzeniach. To opowieść o tym, jak trudno naprawdę być blisko drugiego człowieka – i jeszcze trudniej być blisko samego siebie.

Idź do oryginalnego materiału