Coraz częściej łapię się na pewnej myśli wychowawczej. Nie chodzi o szkołę, języki obce ani zajęcia z matematyki dla dzieci. Chodzi o coś znacznie bardziej praktycznego: plan ewakuacji. Bo patrząc na tempo, w jakim państwo i instytucje europejskie produkują nowe długi rozpisane na pół wieku, dochodzę do wniosku, iż najrozsądniejszym prezentem, jaki rodzic może dać [...]