W środę, 8 kwietnia ulicami Piotrkowa przeszedł marsz ku pamięci św. Jana Pawła II. Zwykle wierni spotykali się w dzień rocznicy śmierci papieża, jednak w tym roku wypadł on w Wielki Czwartek. Stąd zmiana daty marszu. O 20:00 w Parafii Rzymskokatolickiej pw. św. Jana Pawła II rozpoczęła się msza święta, a po niej wierni przeszli ulicami miasta do pomnika papieża na ul. Słowackiego. Trasa, którą pokonali wierni, prowadziła przez takie ulice jak: Polna, Kościelna i Słowackiego. Kierowcy mogli spodziewać się chwilowych utrudnień właśnie w tych miejscach. Marsz zakończył się około 22:00, a zebrani odśpiewali „Barkę”.
– Jest pewna satysfakcja, iż nauczanie Jana Pawła II jest żywe. Że to, czego nauczał, było oparte na Ewangelii, ale też to, iż jest tu i pokolenie Jana Pawła II, czyli ci, którzy pamiętają go za jego życia i w chwili jego śmierci, ale też młodzi, w których chcemy to zaszczepić również przez pomoc. Bo Jan Paweł II pomagał nam zrozumieć Pana Boga - mówi ks. Jacek Tyluś, organizator marszu.
Podczas wydarzenia zbierane były środki na leczenie 12-letniego Kacpra. Chłopiec jest w trakcie intensywnego leczenia chemioterapią. W 2025 roku usłyszał bowiem diagnozę, która wywróciła cały jego świat. 12-latek cierpi na medulloblastomę, złośliwy guz móżdżku.
– To, co jest nieodzowne od pierwszego marszu to zbiórka dla kogoś, kto potrzebuje pomocy. W tym roku dla Kacpra, który potrzebuje dużo pieniędzy na rehabilitację. W taki sposób pomagamy. Chcemy uczyć się Boga, który jest miłością. Dał swojego syna, by nas zbawić. Chcemy pomagać. Czy modlitwą, czy w sposób finansowy, czy dobrym słowem. Każda pomoc jest na wagę złota - podsumowuje ks. Jacek Tyluś.
Leczenie Kacpra można wesprzeć także pod linkiem: Fundacja Krwinka.






