Jakub Wiech bez rekomendacji do doktoratu. "Sprawa jest dla mnie niezrozumiała"

polsatnews.pl 4 godzin temu

Sześciogodzinna obrona, kilkadziesiąt pytań i nietypowy wynik głosowania. Jakub Wiech, dziennikarz i komentator zajmujący się energetyką, nie uzyskał rekomendacji komisji do nadania stopnia doktora na Uniwersytecie Warszawskim. W głosowaniu trzy osoby były "za", trzy "przeciw", a cztery wstrzymały się od głosu.

Jakub Wiech / Facebook
Jakub Wiech komentuje proces obrony rozprawy doktorskiej na Uniwersytecie Warszawskim

Publiczna obrona rozprawy doktorskiej Jakuba Wiecha odbyła się w poniedziałek na Uniwersytecie Warszawskim. Tematem pracy było "Wpływ instytucji i prawa Unii Europejskiej na bezpieczeństwo rynku gazu ziemnego w Polsce w latach 2004-2019". Termin i temat obrony wcześniej oficjalnie opublikowała uczelnia.

Obrona wzbudziła duże zainteresowanie i trwała około sześciu godzin. Wiech miał odpowiedzieć na około 50 pytań - część pochodziła od członków komisji, a pozostałe od obecnej na sali publiczności.

"Najbardziej urzekł mnie ok. 60-letni mężczyzna tweetujący o obronie z konta 'anna_ak', który opisywał sobie alternatywny jej przebieg, nazywał mnie przy tym krasnalem: i… zostawiał moje podobizny w wydziałowych toaletach. Cóż, każdy ma jakieś hobby i sposoby na spędzanie poniedziałku" - opisywał Jakub Wiech w mediach społecznościowych.

Obrona doktoratu Jakuba Wiecha. Nietypowy wynik głosowania

Po zakończeniu obrony komisja przystąpiła do głosowania. Trzech jej członków zagłosowało za przyjęciem uchwały, trzech było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. W rezultacie komisja nie zarekomendowała nadania Wiechowi stopnia doktora.

Wszystkie trzy recenzje rozprawy były wcześniej pozytywne, a recenzenci nie zmienili swojego stanowiska podczas obrony.

ZOBACZ: Jacek Bartosiak pozbawiony stopnia doktora. Jest odpowiedź geopolityka

"Odpowiedziałem na wszystkie stawiane pytania. Odpowiedziałem też - zgodnie ze wcześniejszą deklaracją - na wszystkie przedstawione mi medialnie zarzuty. Zrobiłem to dopiero teraz, na obronie, bo uznałem, iż to jest adekwatne forum na taką dyskusję" - przekazał dziennikarz.

Kontrowersje przed obroną Wiecha. Pojawiły się zarzuty wobec pracy

Jeszcze przed obroną wokół doktoratu zrobiło się głośno. Tomasz Swaczyna z Instytutu Analiz i Ekspertyz Gospodarczych opublikował analizę, w której zakwestionował m.in. część założeń metodologicznych pracy oraz sposób wykorzystania niektórych materiałów źródłowych.

Jednym z najpoważniejszych zarzutów było podobieństwo fragmentu jednego z podrozdziałów do treści raportu CEE Bankwatch Network. Wiech odrzucał zarzuty dotyczące niesamodzielności pracy i podkreślał, iż rozprawa przeszła kontrolę w Jednolitym Systemie Antyplagiatowym oraz uzyskała pozytywne recenzje.

ZOBACZ: Jakub Wiech: Budowa elektrowni jądrowej w Polsce ma olbrzymie znaczenie


Po głosowaniu Wiech przekazał, iż nie zamierza odwoływać się od decyzji komisji, ponieważ taki rezultat komisji uznaje za niezrozumiały. "Zrozumiałbym, gdyby głosowanie wyglądało np.: 9 przeciw, 1 za, czy choćby gdyby po prostu większość komisji zagłosowała jednoznacznie 'przeciw'. Ale w tym układzie, kiedy największa grupa członków komisji po prostu wstrzymała się od głosu, sprawa jest dla mnie po prostu niezrozumiała" - napisał.

Sprawa nie pozostało formalnie zakończona. Odpowiednia rada dyscypliny Uniwersytetu Warszawskiego musi podjąć formalną decyzję w postępowaniu dotyczącym nadania stopnia doktora.

WIDEO: Czarna seria na przejazdach kolejowych. Paulina Matysiak: Przepisy były gotowe już rok temu
Idź do oryginalnego materiału