Czy faktycznie w życiu dorosłym brakuje nam szkolnych lat? Młodości, pierwszych przyjaźni i miłostek może tak, ale czy na pewno siedzenia w ławkach, pisania kartkówek, klasówek i walczenia o lepsze oceny?
REKLAMA
Czy będąc dzieckiem, nastolatkiem słyszeliście kiedyś ten słynny zwrot: Jeszcze zatęsknisz za szkołą, dzieciństwem etc. w kontekście do dorosłego życia tj. pracy i obowiązków?
- zapytała jedna z osób na forum Reddit, czym wywołała sporą dyskusję. Okazuje się, iż w wielu przypadkach "zapowiedzi się nie sprawdziły".
Zobacz wideo Ta szkoła jest warta 124 miliony. "Dajemy szanse każdemu, kto chce się u nas uczyć"
Nie za wszystkim, ale są pewne rzeczy, które się wspomina z sentymentem
Pod spisem na forum głos zabrało wielu internautów. Ich zdania były podzielone. Niektórzy chętnie wróciliby w szkolne mury.
Tak, czasami przypominam sobie, jak jesienią, zimą ucząc się przy biurku, kładłem stopy na ciepłym grzejniku, a przez okna patrzyłem na drzewa w oddali. Jak u każdego są dobre i złe wspomnienia, ale to jakoś ze mną zostało na dobre
- napisała jedna z osób. "W szkole każdy dzień był inny. W pracy (zależy od charakteru) każdy dzień wygląda mniej więcej tak samo, masz z reguły podobne obowiązki itd.", "Jeśli chodzi o szkołę, to tęsknię za jedną rzeczą, a mianowicie za łatwością w nawiązywaniu znajomości", "Za wieloma aspektami tak, za wieloma aspektami nie. U mnie nostalgia za tzw. czasami 'za dzieciaka' jest bardzo silna (minęło już 20 lat), ale wiem też, jaką pułapkę nostalgia zastawia w mózgu - idealizuje czasy, które niekoniecznie były lepsze i selektywnie podsuwa nam najlepsze momenty" - dodali też inni.
Dziecko w szkoleAgencja Wyborcza/Jacek Marczewski
Niektórzy nie chcieliby jednak ponownie znaleźć się w szkolnych ławkach. Wolą obecne, dorosłe życie. "Nie chciałbym wrócić. Wolę własne pieniądze i samodzielne decyzje (nawet jeżeli niekoniecznie są dobre)", W końcu nie jestem niewolnikiem", "Nie tęsknię, ale mam ciekawą pracę i dobrą sytuację finansową. Podejrzewam, iż jak ktoś haruje za minimalną, to rzeczywiście czasy szkoły mogły być lepsze" - pisali internauci.
"Mogłabym wrócić do szkoły na jeden dzień. Od nowa nie chciałabym przez to przechodzić"
Zapytaliśmy też naszych czytelników, czy chcieliby cofnąć czas do swoich szkolnych lat. Okazuje się, iż większość wcale za tym nie tęskni. - Fajnie byłoby znów zobaczyć swoich kolegów, koleżanki, bo niektórych nie widziałam od czasu podstawówki. Z drugiej strony, jak pomyślę o tym wielogodzinnym siedzeniu w ławkach…
Mogłabym wrócić do szkoły na jeden dzień. Od nowa nie chciałabym przez to przechodzić. Zwłaszcza, iż za moich czasów nauczyciele nie byli zbyt empatyczni, często reagowali agresją na niektóre zachowania uczniów. Do dziś pamiętam nauczycielkę, która biła chłopców wskazówką po rękach
- opowiadała Iga. - Były więc dobre chwile, były i złe. Wolę jednak swoje dorosłe życie, kiedy sama podejmuję decyzje, zarabiam i mogę cieszyć się życiem tak, jak chcę - dodała.
Podobne odczucia ma Weronika, która stwierdziła, iż jak pomyśli, iż znów miałaby się zmierzyć ze sprawdzianami ze znienawidzonych przedmiotów, jak chemia i fizyka, to czuje dreszcze. - Fajne były wycieczki, różne przedstawienia, akcje szkolne. Nawiązałam też wiele ciekawych znajomości, niektóre realizowane są do dziś. Tyle iż mam też z tyłu głowy, iż wielu złych rzeczy się nie pamięta, bo się je wypiera.
Ja bardzo się stresowałam szkołą, pamiętam nauczycielkę z matematyki, która nas obrażała, jeżeli czegoś nie umieliśmy, przed każdą lekcją bolał mnie brzuch. Nie chciałabym znów usiąść na matematyce, oj na pewno nie
- dodała. - Dodam jednak, iż miałam też wielu cudownych nauczycieli, których dobrze wspominam i których chętnie bym zobaczyła, ale niekoniecznie z perspektywy szkolnej ławki - przyznała.
Czy chciałbyś/abyś wrócić do szkolnych czasów i dlaczego? Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl.
