Każdy wtorek Lidia spieszyła się do metra, trzymając w ręce pustą reklamówkę z Biedronki. Była ona symbolem dzisiejszej porażki dwie godziny spędzone na bezowocnym błąkaniu się po galeriach handlowych i żadnego pomysłu na prezent dla chrześnicy, córki przyjaciółki. Małgosia w wieku dziesięciu lat porzuciła fascynację kucykami i zaczęła interesować się astronomią, a zdobycie porządnego teleskopu […]