Jak napisać o tej książce nie wpadając w patos?
Jakimi słowami określić delikatność i czułość,
którymi Lisa Ridzén otuliła swego bohatera?
Powieść "Kiedy żurawie odlatują na południe"
jest swoistym rozliczeniem z życiem 90-letniego mężczyzny.


Balansuje on między samodzielnością a zanikającą sprawnością,
jego wspomnienia płynnie przechodzą w aktualne zdarzenia.
Trochę się godzi na obecny stan, trochę buntuje,
a wszystko kipi od emocji.
Jego monolog do nieobecnej żony jest wyrazem miłości i przywiązania.
Pięknie mówi o dawnych czasach, używa słów: "nasz syn", "nasz dom".
W pamięci przechowuje radosne i spokojne wspólne zdarzenia,
a w puszce przechowuje szal z zapachem żony.
Ważne miejsce w jego sercu zajmuje też pies,
który stanie się kością niezgody między ojcem a synem.
Bardzo jednak chce wybaczyć synowi i pożegnać się dobrym słowem.
.














