Kleszcze pod lupą naukowców z Poznania. Nowa aplikacja pomoże stworzyć mapę zagrożeń

codziennypoznan.pl 1 godzina temu

Pragmatick to międzynarodowe przedsięwzięcie naukowe, którego powodzenie w dużej mierze zależy od zaangażowania zwykłych użytkowników telefonów. Aplikacja dostępna jest w 22 językach i pozwala zgłaszać znalezione kleszcze, tworząc europejską bazę informacji o ich występowaniu.

Jak wyjaśniła dr Anna Wierzbicka, naukowcy nie są w stanie samodzielnie monitorować wszystkich miejsc, w których pojawiają się te pajęczaki. Dlatego tak ważna jest kooperacja z mieszkańcami.

– Celem nadrzędnym jest zaangażowanie społeczeństwa w pomoc naukowcom do zbierania danych – podkreśliła badaczka.

Zasada działania aplikacji jest prosta. Po rejestracji użytkownik może sfotografować znalezionego kleszcza, wskazać miejsce jego występowania i przesłać zgłoszenie. Zdjęcia trafiają do specjalistów, którzy weryfikują informacje i identyfikują gatunek. Zgłaszający otrzymuje odpowiedź e-mailową, a potwierdzone obserwacje pojawiają się na dostępnej w aplikacji mapie, zwykle po około tygodniu.

Dzięki temu każdy może sprawdzić, w których regionach odnotowano więcej zgłoszeń. Informacje mogą przydać się zarówno osobom planującym wypoczynek na świeżym powietrzu, jak i właścicielom zwierząt domowych czy hodowlanych.

Szczególne zainteresowanie naukowców budzą w tej chwili kleszcze z rodzaju Hyalomma, nazywane również kleszczami wędrownymi. Występują one między innymi w Afryce i rejonie Morza Śródziemnego, skąd mogą przedostawać się na północ Europy wraz z ptakami wędrownymi.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu warunki klimatyczne w Polsce utrudniały im przetrwanie. w tej chwili coraz cieplejsze okresy sprzyjają pojawianiu się tych gatunków również na naszych szerokościach geograficznych.

Co ciekawe, Wielkopolska może być dla nich szczególnie atrakcyjna. Dr Wierzbicka zwróciła uwagę, iż stosunkowo suchy i ciepły klimat regionu nie sprzyja tak bardzo rodzimym kleszczom, ale może odpowiadać gatunkom przybywającym z południa. Badania prowadzone przez naukowczynie z Uniwersytetu Warszawskiego wskazują, iż w Wielkopolsce odnotowano już stosunkowo dużo okazów Hyalomma.

Niepokój badaczy wynika przede wszystkim z chorób, które mogą przenosić nowe gatunki. Jedną z nich jest krymsko-kongijska gorączka krwotoczna, poważna choroba wirusowa występująca w niektórych regionach świata. Monitorowanie kleszczy Hyalomma ma pomóc ocenić ryzyko związane z ich rozprzestrzenianiem się, a także przygotować odpowiednie procedury medyczne. Samo stwierdzenie obecności kleszcza nie oznacza jednak występowania choroby na danym terenie.

Podczas rozmowy poruszono również zagrożenia związane z gatunkami od dawna obecnymi w Polsce. Należą do nich między innymi borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu, anaplazmoza i babeszjoza. Badaczka przypomniała, iż zespoły naukowe Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza wykazały występowanie czynników wywołujących ludzką babeszjozę w lasach Wielkopolski.

Ekspertka zwróciła też uwagę na sezonowość aktywności kleszczy. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie stanowią one zagrożenia wyłącznie latem. Wilgotna jesień oraz łagodna zima, podczas której utrzymują się dodatnie temperatury, również mogą sprzyjać ich aktywności. Szczególnie ostrożni powinni być między innymi grzybiarze.

Co zrobić, jeżeli znajdziemy kleszcza na skórze? Przede wszystkim należy możliwie gwałtownie usunąć go dzięki pęsety lub specjalnej karty do usuwania kleszczy, a następnie zdezynfekować miejsce wkłucia. Wyjętego pajęczaka można sfotografować z obu stron i przesłać zgłoszenie w aplikacji Pragmatick. W razie potrzeby możliwe jest również przekazanie okazu do dalszych badań zgodnie z instrukcjami dostępnymi w aplikacji.

Dr Wierzbicka zaznaczyła, iż nie każde ukłucie prowadzi do zakażenia. Nie należy jednak lekceważyć niepokojących objawów. Pojawienie się powiększającego się rumienia, gorączki czy innych dolegliwości po kontakcie z kleszczem wymaga konsultacji lekarskiej.

– Nie każde spotkanie z kleszczem to od razu choroba i nie każde spotkanie z kleszczem to od razu wyrok – uspokajała badaczka, podkreślając jednocześnie znaczenie profilaktyki.

Pragmatick ma również funkcję edukacyjną. Użytkownicy znajdą w niej zweryfikowane informacje dotyczące chorób odkleszczowych, zabezpieczania się przed ukłuciami i prawidłowego usuwania pasożytów. Polska wersja materiałów została dostosowana do krajowych zaleceń.

Projekt zbierania danych ma być realizowany co najmniej do końca 2029 roku. Aplikację można pobrać na telefony z systemami Android i iOS.

Jak podkreśliła dr Anna Wierzbicka w rozmowie z Piotrem Szulcem, im więcej osób będzie zgłaszać swoje obserwacje, tym dokładniejszy obraz występowania kleszczy uzyskają naukowcy. Zebrane informacje mają służyć nie tylko badaniom, ale również współpracy z lekarzami i instytucjami odpowiedzialnymi za zdrowie publiczne.

Idź do oryginalnego materiału