"Kopnęłabym cię, gdybym mogła" niczym cios w żołądek. Klaustrofobiczna opowieść o macierzyństwie
Zdjęcie: Rose Byrne w filmie Kopnęłabym cię, gdybym mogła
Zjawiskowa Rose Byrne w "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" sprawia, iż niemal czujemy ciężar psychicznego wyczerpania jej bohaterki — każdy oddech, każdą frustrację i desperacką próbę utrzymania kontroli. Obraz serwowany przez Mary Bronstein przygniata nas z niemal każdej strony. A kiedy napisy gasną, pragniemy wyrwać się z kina, tak samo mocno, jak Linda próbuje wyrwać się z własnego życia. Film w polskich kinach od 20 lutego 2026 r.












