REKLAMA
Zobacz wideo
Co z religią w szkołach? Marcin Józefaciuk: Byłem rocznikiem, który religii był nauczany w salkach katechetycznych. To były świetne miejsca
Pod szkołą została zorganizowana pikieta, w sprawę zaangażowali się też politycy. - Nie zgadzamy się, aby tak traktować krzyż, najważniejszą rzecz dla katolików. [...] Są tu różne partie polityczne, różne stowarzyszenia i ten krzyż nas łączy, bo to jest fundament, na którym można i należy coś budować - mówił podczas niej Konrad Niżnik z KKP, cytowany przez serwis trojmiasto.wyborcza.pl.7 stycznia wójt gminy Szemud, Ryszard Kalkowski poinformował, iż nauczycielka została zawieszona. Z kolei dyrektorka szkoły - Joanna Kułaga zapewniła, iż trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. Poprosiła też, by wstrzymać się z osądami przed ustaleniem, co się naprawdę wydarzyło.
Kielno. Protest przed szkołą podstawową ws. krzyża. 8 stycznia 2026 r. Fot. Martyna Niećko / Agencja Wyborcza.pl
Nauczycielka wyjaśnia: To nie był symbol religijnyDziennikarzom TVN24 udało się dotrzeć do nauczycielki z rzeczonej szkoły. Kobieta zapewniała ich, iż nie wyrzuciła do kosza symbolu religijnego, a zabawkę, która miała być elementem stroju.
W czasie zajęć, gdy sięgałam do szafy po pomoce naukowe dla uczniów, zauważyłam, iż ktoś powiesił krzyż nad klatką chomika, który jest naszym klasowym zwierzątkiem. W tej klasie nigdy wcześniej nie było żadnego krzyża- mówiła. - Od początku było jasne, iż to nie jest przedmiot czci religijnej, tylko fragment halloweenowego przebrania. Zresztą, gdyby to był taki przedmiot, to tym bardziej nie było to dla niego adekwatnie miejsce - dodała.Wyjaśniła, iż wieczorem zadzwoniła do niej znajoma i powiedziała, iż w kościele jest plotka, iż kobieta miała wyrzucić do kosza krzyż. Jak przyznała: potem zaczęło się piekło, którego się nie spodziewała. - Jestem nauczycielką, osobą tolerancyjną. Szanuję innych ludzi, w tym ich wiarę. W życiu nie wyrzuciłabym do kosza czegoś, co jest dla innej osoby przedmiotem czci. I jeżeli ostatecznie tak się stało, ktoś poczuł się urażony, to jest mi naprawdę przykro - zapewniła.Zobacz też: Rodzice oceniają: to skandal. Nauczycielka w Kielnie miała wyrzucić krzyż do kosza. "Na oczach dzieci"Co myślisz o zaistniałej sytuacji? Czy jeżeli krzyż faktycznie był elementem stroju/zabawką, to powinien trafić do kosza? Zachęcamy do komentowania. Możesz też pisać: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl. Zapewniamy anonimowość.




