Macantom pieczywa wstęp wzbroniony. „Obrzydliwe, czego uczą dzieci”

mamotoja.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Dotykanie pieczywa w sklepie bez rękawiczek jest nie tylko niehigieniczne. fot. AdobeStock/puhimec


Choć supermarkety przyzwyczaiły nas do samoobsługi, zasady higieny wciąż bywają traktowane bardzo wybiórczo. Pan Kamil zwrócił uwagę na zjawisko, które wielu klientów zna aż za dobrze – dotykanie bułek lub całych bochenków chleba w poszukiwaniu tego „najlepszego”, często bez użycia foliowych rękawiczek.

Z własnych obserwacji autor „Pomysłodawców” wnioskuje, iż rękawiczek nie używa choćby połowa klientów.

„Widok osób, które gołymi rękami macają bułki czy całe bochenki chleba, by sprawdzić ich miękkość, jest codziennością – to niehigieniczne i zniechęcające dla innych klientów” – jak podkreślił w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim”.

W liście otwartym skierowanym m.in. do Biedronki, Lidla, Dino, Netto, Auchana, Carrefoura i Kauflanda napisał wprost, iż obecny system oparty na foliowych rękawiczkach nie zdaje egzaminu. Zwrócił też uwagę na ich wady – rękawiczki się sklejają, są niewygodne i generują tony plastiku, który po kilkunastu sekundach trafia do kosza. Jego propozycja? Wprowadzenie bezdotykowych podajników znanych z wielu zachodnich krajów.

Jednych to brzydzi, inni wzruszają ramionami

O sklepowych „macantach” jest na tyle głośno, iż temat poruszyłam wśród znajomych mam. Ich podejście? Zaskakująco różne.

– Mam dwulatka i powiem szczerze: mnie to w ogóle nie brzydzi. Każdy, kto ma takie dziecko, wie, iż jego ręce co chwilę lądują w buzi, na podłodze, w piasku. Miałam styczność z gorszymi zarazkami niż te z bułki, którą ktoś wcześniej dotknął – mówi mama 2-letniego chłopca.

Innego zdania są jednak mamy starszych dzieci.

– Dla mnie to przede wszystkim dawanie fatalnego przykładu. Dzieci patrzą i uczą się, iż zasady są po to, żeby je naginać. Higiena w sklepie to nie fanaberia, tylko element kultury. Obrzydliwe, iż dorośli uczą dzieci czegoś takiego – podkreśla mama 7-latki.

– Czasem daję mojej czteroletniej córce bułę jeszcze w sklepie, gdy jest marudna, ale zawsze używam rękawiczki. Nie wyobrażam sobie włożenia gołej dłoni do kosza z pieczywem. To kwestia szacunku do innych – dodaje mama 4-latki.

Zły przykład, który zostaje na długo

Dyskusja o „macaniu” pieczywa to coś więcej niż tylko spór o higienę. To także pytanie o to, jakie nawyki przekazujemy dzieciom mimochodem, w codziennych sytuacjach. Czy pokazujemy im, iż wspólne zasady obowiązują wszystkich, czy raczej, iż można je ignorować, jeżeli nikt nie patrzy.

Apel twórcy „Pomysłodawców” trafił w czuły punkt, bo dotyka doświadczenia niemal każdego klienta supermarketu. I choć rozwiązania systemowe – jak bezdotykowe podajniki – mogą pomóc, wiele wciąż zależy od nas samych. Bo choćby najnowocześniejszy system nie zadziała, jeżeli kultura zakupów zostanie na poziomie: pomacam, wybiorę, reszta mnie nie obchodzi.

Zobacz także: Nieprzyzwoite zachowanie matki w sklepie. jeżeli na to pozwalasz, wychowujesz złodzieja

Idź do oryginalnego materiału