Mają rozładowywać stres, pomagać w koncentracji i bawić. Zerówkowicze z Katolickiej Szkoły Podstawowej w Siedlcach korzystają z rotorów rehabilitacyjnych. To urządzenia do ćwiczenia rąk i nóg przypominające małe rowery.
U najmłodszych dzieci
Jak mówi pedagog szkolna Ewelina Goławska, zaczęto wprowadzać je u najmłodszych dzieci, jako jeden ze sposobów na wykorzystanie ich energii.
– Też bardzo ułatwi pracę i nauczycielom, ale i dzieciom pozwoli się skoncentrować na tyle, aby mogły te wszystkie wiadomości przyjąć. Jest to taka metoda, która pozwoli w dłuższej takiej perspektywie na zwiększenie procesu koncentracji, ale też jakości lekcji – zapowiada.
Niewiele szkół w Polsce
Jak mówi ksiądz Marcin Olek, takie rozwiązanie ma kilka szkół w Polsce.
– Troszkę czujemy się takimi pionierami, bo próbowałem znaleźć informacje na temat, w których szkołach takie urządzenia są zamontowane, żeby też poszerzyć swoją wiedzę na ich temat. Znalazłem szkołę w Kielcach i w Warszawie, zatem na chwilę obecną tyle – podkreśla.
Rotory są w szkole od zaledwie dwóch dni – niewykluczone, iż będą z nich korzystać także inni uczniowie, na przykład podczas lekcji z chemii czy fizyki.
Czytaj też: Mają poprawiać koncentrację. Rowerki pod ławkami w szkole na Żoliborzu









