Miałam 16 lat, gdy zaszłam w ciążę z chłopakiem, którego bardzo kochałam. Spotykałam się z Robertem przez rok, potem dowiedzieliśmy się, iż będziemy mieli dziecko. Robert był moim kolegą ze szkoły. Bardzo się baliśmy, kiedy się o tym dowiedzieliśmy, więc nie powiedzieliśmy nic naszym rodzicom. Gdy rodzice się o tym dowiedzieli, byli wściekli.
Nasza rodzina była uważana za wzorową przez sąsiadów. Byłam jedyną córką i świetnie się uczyłam. Zarówno ja, jak i Robert byliśmy niepełnoletni, więc decyzję podjęli za nas nasi rodzice.
Oboje mieliśmy dobre wyniki w nauce i rodzice zawsze marzyli, byśmy poszli na studia w Warszawie albo Krakowie i zdobyli solidne wykształcenie, które pozwoliłoby nam na dobrą karierę. Dziecko w tym wieku zburzyłoby wszystkie ich plany.
Dlatego mama zmusiła mnie, żebym dokonała aborcji. Nie było za późno, więc cała procedura przebiegła bez komplikacji.
Potem wróciliśmy z Robertem do normalnego życia. Wciąż się spotykaliśmy. Ukończyłam liceum, dostałam się na uniwersytet w Poznaniu i rok później wzięliśmy z Robertem ślub. Rodzice już nam nie przeszkadzali. niedługo znowu zaszłam w ciążę. Tym razem wszyscy byli naprawdę szczęśliwi.
Ale w szóstym miesiącu nagle zaczęłam krwawić. Synek urodził się bardzo malutki ważył zaledwie półtora kilograma. Trzy godziny po porodzie zmarł.
Pojawiły się poważne komplikacje lekarze nie mogli zatrzymać mojego krwawienia i musieli usunąć mi macicę. Nigdy nie będę już mogła mieć dzieci. Mama przyszła do szpitala, objęła mnie i płakała, mówiąc, iż bardzo żałuje, iż zmusiła mnie do aborcji tak dawno temu. Ale to nie zmieniło mojego smutku.
Czasu nie da się cofnąć, a błędów młodości nie można naprawić. Teraz wiem, iż już nigdy nie zostanę mamą i nie będę miała dzieci. Nie jestem pewna, czy nasze małżeństwo z Robertem przetrwa i czy będziemy szczęśliwi bez dzieci. W polskiej rodzinie dzieci są jej sercem i sensem.
Zrozumiałam jednak, iż życie przynosi nieprzewidywalne chwile i popełnione błędy uczą nas pokory. Najważniejsze to otaczać się miłością i wsparciem, bo choćby gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem, można się odnaleźć i budować szczęście na nowo o ile się naprawdę kocha i potrafi wybaczać.
