REKLAMA
Chętni wciąż mogąJednocześnie nauczycielka przypomina: "Brak zadań domowych w szkołach nie oznacza zakazu wykonywania ich w domu, jeżeli tylko ktoś będzie chciał poćwiczyć. W internecie można znaleźć bardzo dużo zadań do poćwiczenia, chociażby matematyki. Są różne podręczniki oraz książki z powtórkami materiału. Są również kursy do samodzielnej nauki. jeżeli ktoś samodzielnie wykaże się inicjatywą i sam z siebie chce poćwiczyć, to przynosi to o wiele lepsze efekty niż jak jest do tego zmuszany". Pedagożka stwierdziła też: "Nikt z nas dorosłych też nie chciałby dostawać dodatkowej roboty po pracy i to za darmo. Uczniowie często siedzą w szkole ponad 8 godzin, mając taki 'etat' jak dorośli, a dodatkowo mają dużo zajęć pozalekcyjnych i jeszcze nauka do sprawdzianów i kartkówek".Zakaz prac domowych - nowe zasadyZgodnie z przepisami, które weszły w życie 1 kwietnia 2024 roku, nauczyciele mają bardzo ograniczone możliwości zadawania swoim uczniom prac domowych. W klasach I-III uczniowie mogą dostawać do zrobienia w domu jedynie ćwiczenia usprawniające motorykę małą (pisanie, rysowanie, wycinanie etc.). W starszych klasach jest nieco inaczej. Uczniowie nie mają mieli obowiązku odrabiania prac domowych zadawanych w czasie wolnym od zajęć dydaktycznych. Wykonanie lub niewykonanie pracy domowej nie jest oceniane, a nauczyciel może danemu uczniowi jedynie przekazać informacje na temat tego, co zrobił poprawnie, a nad czym musi jeszcze popracować. Lektury, słówka i powtórki"Nowe przepisy nie oznaczają zniesienia obowiązku uczenia się w domu, tj. nauki czytania w przypadku najmłodszych uczniów, czytania lektur, przyswojenia określonych treści, słówek z języków obcych, czy powtarzania materiału omówionego podczas lekcji itp." - czytamy na stronie resortu. A ty? Co sądzisz na temat zmian dotyczących prac domowych? Zachęcamy do komentowania i udziału w sondażu.