Matematyk pokazał, jak wygląda jego weekend. "Nadal wiele osób w to wierzy"

gazeta.pl 2 godzin temu
- Nauczyciele to mają tyle wolnego. Weekendy, święta, ferie, praktycznie pół życia na wakacjach. A przecież jak wszyscy wiemy, nauczyciel pracuje tylko 18 godzin tygodniowo - mówi w swoim nagraniu na Instagramie Franek Augustyniak, nauczyciel matematyki, który w mediach społecznościowych na luzie i z humorem pokazuje, jak wygląda praca w szkole.Zawód nauczyciela od wielu lat nie ma dobrej passy. Coraz mniej młodych osób garnie się do pracy w szkole, głównie ze względu na niskie zarobki, które nie idą w parze z wymaganiami i odpowiedzialnością. Ci, którzy jednak z nauczaniem związali swoją drogę zawodową, słyszą, iż narzekać nie mają prawa, mają, ferie i wakacje, a w tygodniu pracują "tylko 18 godzin". Czy tak jest naprawdę? Nie do końca.
REKLAMA


Wspomniane 18 godzin to tzw. pensum, czyli tygodniowy wymiar godzin dydaktycznych prowadzonych bezpośrednio z uczniami, a nie pełny czas pracy nauczyciela. Zgodnie z Kartą Nauczyciela, pełny etat wynosi 40 godzin tygodniowo. Godziny te obejmują przygotowanie do lekcji, sprawdzanie prac, rady pedagogiczne i zajęcia dodatkowe. A nadgodziny? Te, jak sami nauczyciele zaznaczają, są dość częste, ale mało kto mówi o tym głośno. Franek Augustyniak, nauczyciel matematyki, pokazał w mediach społecznościowych, jak w rzeczywistości wygląda jego "wolny" weekend.


Zobacz wideo


Marcin Józefaciuk: Nauczyciele nie tylko chcą pieniędzy, oni chcą godnych warunków pracy


Wolny weekend dla nauczyciela? "Mnóstwo osób w to wierzy"Franek Augustyniak to nauczyciel matematyki, który prowadzi w mediach społecznościowych profile poświęcone swojej pracy i edukacji. Porusza w nich różne tematy, od tych błahych, po nieco bardziej angażujące treści skierowane głównie do uczniów. Na jego profilach nie brakuje również "pomocowych" filmików, jak przygotować się do egzaminu ósmoklasisty czy matury. Całkiem niedawno na jego profilu na Instagramie pojawił się filmik pokazujący to, jak wygląda "wolny weekend nauczyciela matematyki". I tu duże zaskoczenie dla sporej części społeczeństwa, bo jak sam stwierdził, "nie spędził go na leżeniu na kanapie i piciu kawy". A jaka jest prawda? "Nauczyciele to mają dobrze – tyyyyle wolnego! Więc postanowiłem pokazać weekend z życia nauczyciela. Spacer z psem, mecz uczniów... i tylko kilkadziesiąt matur do sprawdzenia między jedną kawą a drugą" – napisał w poście, do którego dołączył wideo dokumentujące dwa dni, które z założenia i teorii przecież były wolne od pracy Jak wszyscy wiemy, nauczyciel pracuje tylko 18 godzin tygodniowo. Reszta czasu to prawdopodobnie leżenie na kanapie, picie kawy i patrzenie w sufit. I wiecie co? W XXI wieku dalej mnóstwo osób w to wierzy. To trochę tak, jakby ktoś dalej twierdził, iż Słońce krąży wokół Ziemi i iż Mikołaj Kopernik to był po prostu influencer od astronomii, który wymyślił teorie dla zasięgów- stwierdził dosadnie matematyk.


Sprawdzanie próbnych matur to nie wszystko. Do tego dochodzą sprawdziany, przygotowanie materiałów na kolejne lekcje oraz planowanie zajęć na następny tydzień. - Niektórzy grają razem w planszówki, my sprawdzamy arkusze maturalne. Każdy ma swoje hobby. A jeszcze mam do sprawdzenia kartkówki z zeszłego tygodnia, więc czerwony długopis jeszcze popracuje. A i przygotować nowe wersje na poprawę sprawdzianu. Ja miałem tylko 30 matur do sprawdzenia i jak widzicie nie dałem rady wszystkiego zrobić - zaznacza.Matematyk z Instagrama podkreśla również to, iż nagrany i wrzucony przez niego film nie jest przyczynkiem do narzekań, a raczej walką z mitem o tym, iż nauczyciele mają ciągle wolne. I wyobraźcie sobie nauczyciela języka polskiego, który ma trzy klasy maturalne. I właśnie sprawdza prawie 100 wypracowań rozprawy. Myślę, iż choćby Mikołaj Kopernik spojrzałby na to, westchnął i powiedział: 'Panowie, z ruchem planet było łatwiej'. I żeby była jasność. Ja nie narzekam, ja tylko pokazuję- mówi influencer. - Mam wrażenie, iż sporo osób ma problem ze zrozumieniem mojego przekazu. Chciałbym tylko, żebyście wszyscy w końcu przyjęli do wiadomości jedną rzecz: iż tak, jak Ziemia kręci się wokół Słońca, tak samo praca nauczyciela nie kończy się po 18 godzinach lekcji. Ale spokojnie, może kiedyś i to odkrycie się przyjmie - dopowiada. Pod nagraniem burza. "Litości"Nagranie "weekend z życia nauczyciela matematyki" stało się prawdziwym viralem. Wielu internautów w komentarzach przyznało rację i uznało, iż doceniają zaangażowanie nauczycieli. Internauci wyjaśnili także, iż rozumieją, jak istotny i potrzebny jest ten zawód dla przyszłości kolejnych pokoleń. "Mocno podziwiam pana starania w odczarowaniu postrzegania zawodu nauczyciela" - napisała jedna z kobiet. "Moi synowie, już dorośli, powiedzieli mi kiedyś przy okazji jakichś rodzinnych świąt, iż pamiętają mnie z dzieciństwa ciągle przy kartkówkach i sprawdzianach... Zrobiło mi się przykro, bo choćby nie miałam świadomości, jak odbierały mój zawód moje własne dzieci... ile czasu im zabrałam. choćby na wyjazdach, w weekendy zabierałam ten śmietnik i sprawdzałam, patrząc, jak znajomi grillują" - dodała kolejna.


Jednak pod filmem znalazły się również te nieco mniej pochlebne wpisy, sugerujące, iż to jednak lekka przesada. "Litości, co tydzień nie sprawdza pan próbnych matur"; "Po co robisz kartkówki, skoro potem musisz je sprawdzać? I jeszcze marudzisz."; "Koleżanka jest nauczycielką i ona jakoś ma zawsze czas i zawsze wolne. Święta, wakacje, ferie" - czytamy w komentarzach. A Ty? Jak widzisz pracę nauczyciela? Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl. Gwarantuję anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału