Świat wyzwolony z przemocy wobec mniejszości oraz zwierząt dominuje w twórczości prezentowanej na wystawie „Dziadostwo” w Galerii Bielskiej BWA.
Autorem prac jest Małgorzata Mycek – transpłciowa osoba artystyczna, która zdobyła Grand Prix ubiegłorocznego 47. Biennale Malarstwa „Bielska Jesień”. Wystawa indywidualna stanowi Nagrodę Dyrektora Galerii Bielskiej BWA przyznawaną tradycyjnie laureatowi Grand Prix.
Małgorzata Mycek pochodzi z Radoszyc – niewielkiej wioski na Podkarpaciu. Studiował na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, natomiast w 2023 roku podjął decyzję o powrocie do rodzinnej miejscowości i rozpoczęciu studiów na Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej. – Powrót nie był jednak dla Mycek przejawem sentymentalnego stosunku do swoich korzeni, ale świadomym wyborem związanym z chęcią odzyskania lokalnych technik twórczych – komentuje Paulina Darłak, osoba kuratorska wystawy.
Małgorzata Mycek sięga więc po temperę żółtkową na desce oraz techniki mozaiki i rzeźby w drewnie. Inspiruje się również ikonami karpackimi, szukając formy, dzięki której jest w stanie wyrazić doświadczenie osób queerowych, a więc LGBT+. – Ikona Sądu Ostatecznego stanowi punkt wyjścia dla „piekła mężczyzn”, inspirowanego przez coraz wyraźniej rozbrzmiewające głosy o kryzysie męskości – podkreśla Paulina Darłak.
Temat równości artysta podejmuje również dzięki pojawiających się w jego pracach wizerunków pół ludzi, pół zwierząt. – Sięgnąwszy po wyobrażeniowy repertuar demonologii ludowej, przetwarza go w rozmaite kreatury, wężyce i inne hybrydyczne postaci, które – zamiast budzić lęk przed tym, co obce – stają się rewolucyjnymi figurami niejednoznaczności i odmienności – stwierdza Paulina Darłak.
Ważnym wątkiem wystawy Mycek są prawa zwierząt. – Szczególne miejsce w jego twórczości zajmuje los wiejskich kotów, których obecność przenika codzienność artysty – komentuje Paulina Darłak. – W pracy wideo przygotowanej specjalnie na wystawę Mycek wciela się w rolę wiejskiego kota przemierzającego bezkresne tereny wsi. Przyjmuje koci sposób istnienia z jego charakterystyczną choreografią: pozornie bezcelowy, skoncentrowany na błądzeniu i poszukiwaniu.
Wystawę można oglądać do 25 października.














