Milczący protest – opolska młodzież przeciw przemocy. „To my musimy coś zrobić”

opolska360.pl 1 godzina temu

Milczący protest młodzieży w Opolu był odpowiedzią na serię ataków młodocianych nożowników w polskich szkołach. Dwa najgłośniejsze miały miejsce w ubiegłym tygodniu – najpierw 19-latek w Ostrołęce ranił dziewięć osób (uczniów i nauczycieli), a później 15-latek śmiertelnie ranił 37-letnią woźną z podstawówki w miejscowości Leszczydół-Nowiny koło Wyszkowa na Mazowszu.

Akcję pod hasłem „Opolskie szkoły przeciwko przemocy i hejtowi” zainicjowali nauczyciele III LO, a uczniowie gwałtownie ją podchwycili. Do udziału zaprosili wszystkie szkoły w Opolu. Odpowiedziało kilka.

Milczący protest młodzieży w Opolu. „Nie jesteśmy obojętni na przemoc”

Uczestnicy happeningu przed III LO tłumaczyli, iż chcą okazać solidarność z poszkodowanymi.

– Dziś jest pogrzeb pani Darii, ofiary nożownika. Nie jesteśmy obojętni na przemoc. Przejmujemy się – zapewniła Nikola Halupczok, koordynatorka akcji z II a.

– Być może nasz happening sprawi, iż ludzi, którzy mają przemoc w umysłach i zamiarach, najdzie jakaś refleksja – dodała Maja Pasternak z tej samej klasy.

– Stoimy dziś ramię w ramię. Protestujemy przeciwko agresji i hejtowi, który zapanował w kraju. To coś nowego w polskich szkołach szczególnie od ostatniego tygodnia – mówił Bartosz Herbut z Ib.

Dodał, iż piątek był stresujący dla wielu kolegów, a w szkole odczuwalna była panika.

– Po mieście krążyło wiele plotek, np. iż w „Elektryczniaku” zamordowano pięć osób i iż do szkoły przyjechali antyterroryści. Mamy przecież znajomych w innych liceach, informacje rozchodzą się w mig. Najgorsze jest to, iż nie wiedzieliśmy co jest prawdą, a co nie. Fakt, iż social media przekazują fejki, to dziś po prostu coś z czym trzeba się liczyć – dodał Bartosz.

Natomiast Magdalena Zalewska z II c tłumaczyła, iż to młode pokolenie musi zrobić coś z problemem przemocy.

– To my musimy zabrać głos, walczyć o nasze prawa i przywileje: a tymi są nauka w szkole, która powinna być bezpiecznym miejscem i drugim domem – stwierdziła.

Milczący protest młodzieży w Opolu. Dlaczego młodzież atakuje młodzież?

– Na pewno przyczyn ostatnich wydarzeń nie szukałabym w grze „Minecraft”, jak powiedział pan premier. To bardziej skomplikowane zjawisko. W wielu domach rodzice zaniedbują dzieci nie rozmawiając z nimi. Dlatego przegapiają momenty, gdy zaczyna się dziać coś podejrzanego – oceniła Hanna Licznar z III c.

Młodzi przyznają, iż widzą problem w social mediach.

– W sieci ludzie czują się anonimowi, nie boją się. Dlatego tego nie da kontrolować. Jak widzę, niektóre komentarze, to czasem łapię się za głowę – stwierdziła Maja Pasternak.

Wskazują, iż hejt i agresja pojawia się głównie w sieci, ale nie tylko. – W szkole to wyzywanie rówieśników albo obgadywanie, które może skrzywdzić wiele osób i sprawić, iż inni się od nich odwrócą – wylicza Kiara Tribort z I a.

Na liście problemów wskazują cyberbullying (cyberprzemoc). – Na to składają się niemiłe komentarze, różne trendy i challenge – wyliczała Magdalena Zalewska. – A platformy, na których do tego dochodzi, nic z tym nie robią. Rząd również. Wydaje mi się, iż do 13-14 lat social media powinny być zakazane lub ograniczone. One bardzo wpływają na samoocenę – podkreśliła uczennica.

Nauczycielka: „Trzeba nie mieć wyobraźni, by nie poczuć zagrożenia”

Monika Kosmala, nauczycielka chemii z III LO przyznaje, iż idea przeprowadzenia akcji to spontaniczna potrzeba chwili.

– Na pomysł wpadła jedna z naszych germanistek, pani Eliza Duda – wspomina. – Potem była szybka burza mózgów, wszyscy zareagowali pozytywnie, a młodzież to podchwyciła, już w weekend robili w domach transparenty – tłumaczyła pani Monika.

Przyznaje, iż pokłosiem ostatnich wydarzeń jest poczucie zagrożenia wśród wszystkich myślących zdroworozsądkowo. – Trzeba być pozbawionym wyobraźni, by nie czuć zagrożenia. Jesteśmy pedagogami, ale też rodzicami, a czasem dziadkami. To normalne, iż myślimy też o sobie, ale i dzieciach, które powierzyli nam inni rodzice. Dziecko spędza dwie trzecie dnia w szkole. A bezpieczeństwo nie ma numeru szkoły, to był powód, dla którego zaprosiliśmy inne szkoły. Dzięki temu mogliśmy pokazać, jak w słowach utworu Niemena, iż „ludzi dobrej woli jest więcej”.

Opolska Kurator Oświaty apeluje do rodziców: „Młodym potrzebna jest rozmowa”

Na milczący protest młodzieży w Opolu przy III LO przyszła także Joanna Raźniewska, opolska kurator oświaty, wieloletnia dyrektorka „trójki”.

– Widzimy pomysł, plakaty, bardzo wyraźną chęć głośnego i widocznego w opolskim środowisku wyrażenia niezgody na to, co się wydarzyło – mówiła Raźniewska. – Tym happeningiem sami budują odporność i poczucie bezpieczeństwa w swoim środowisku.

W ostatnich dniach Opolskie Kuratorium Oświaty przeprowadziło szereg spotkań z wszystkimi dyrektorami opolskich szkół, osób pracujących z młodzieżą. W sumie dla ok. tysiąca osób.

– Teraz nie chodzi o szukanie winnych, ale o wspólne poczucie odpowiedzialności i współpracę – stwierdziła kurator. – Wyraźnie widać, iż – niestety po tragicznych wypadkach – kooperacja służb ze szkołami jest większa, także w zakresie opieki pedagogiczno-psychologicznej. A przede wszystkim rozmów z młodzieżą na temat tego, jak zachowywać się w sytuacjach kryzysowych i wyjść z hejtowanego życia w sieci.

Wskazała, iż ogromna odpowiedzialność spoczywa na dyrektorach placówek. – Muszą się wykazać również umiejętnością adekwatnego przekazania rodzicom informacji na temat wszystkich podejmowanych działań. Mieliśmy już takie głosy, że rodzice się nie zgadzają, iż szkoły będą zamknięte. Ale wyraźnie to powtarzam, jest taka konieczność, by ograniczyć wejście na teren placówki.

Joanna Raźniewska zaapelowała do rodziców, iż w tej chwili sprawą pierwszej potrzeby jest rozmowa z młodzieżą na temat ostatnich wydarzeń.

– Rodzice muszą wziąć na siebie odpowiedzialność przez drogę rozmawiania i pokazywania bezpieczeństwa. Niestety, w piątek małe dzieci przyniosły do podstawówek ze sobą strach, którego nie dostały w szkole, tylko usłyszały o nim w domu – mówiła kurator. – Najwięcej screenów i dezinformacyjnych fejków w czwartek wieczorem przekazywali rodzice na grupach WhatsApp’owych.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału