Niektóre dzieci reagowały spokojnie, niektóre się śmiały ale zdarzały się też takie, które z nerwów zaczynały płakać - relacjonuje w rozmowie z WP dyrektor jednej z lubelskich szkół, gdzie w środę przeprowadzono ewakuację po zagrożeniu atakiem z powietrza. Szkoły zareagowały bardzo różnie. Były i takie, które wzywały rodziców do zabrania dzieci do domów.